Real Madryt zatrzymał Haalanda
Real Madryt pokonał Manchester City 3:0 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, a jednym z tematów po spotkaniu jest postawa Erlinga Haalanda. Napastnik mistrzów Anglii nie oddał ani jednego strzału na bramkę i miał minimalny wpływ na grę swojego zespołu.
Norweg przez 83 minuty zaledwie dziesięć razy dotknął piłki. Jego zmiennik Omar Marmoush w krótszym czasie miał niewiele mniej kontaktów z futbolówką. Pokazuje to, jak skutecznie defensywa Realu Madryt potrafiła wyłączyć jednego z najlepszych napastników świata.
Kluczową rolę odegrali Antonio Rüdiger oraz Dean Huijsen. Obaj defensorzy praktycznie nie pozwolili Haalandowi na stworzenie groźnej sytuacji pod bramką Thibauta Courtois.
W tle pojawia się temat transferu
Starcia z Realem Madryt mają dla Haalanda szczególne znaczenie. Jak zaznacza serwis AS, hiszpański gigant od dawna interesował się norweskim napastnikiem, zanim ten zdecydował się na transfer do Manchesteru City.
Co więcej, w jego kontrakcie znajduje się klauzula wykupu, która według doniesień była tworzona między innymi z myślą o potencjalnym transferze do madryckiego klubu.
Na razie jednak pojedynki z Realem nie należą do najłatwiejszych dla Haalanda. W pierwszych czterech meczach przeciwko „Królewskim” nie potrafił zdobyć bramki, a także w kolejnych spotkaniach często był skutecznie neutralizowany przez defensywę zespołu z Santiago Bernabéu.









