Barcelona sprawdza dostępne rozwiązania ws. Virgiliego
Jan Virgili był jednym z tematów poniedziałkowego spotkania dyrektora sportowego Deco z agentem zawodnika Alvaro Aicuą. Władze Barcelony analizują sytuację młodego skrzydłowego i zastanawiają się nad jego przyszłością po sezonie spędzonym w Mallorce.
Podczas sprzedaży zawodnika do Mallorki za około 3,5 miliona euro Barcelona zabezpieczyła swoje interesy. W umowie znalazła się klauzula gwarantująca 40 procent od kolejnego transferu, prawo wyrównania każdej oferty oraz opcja odkupu uzależniona od wyników klubu.
Po spadku Mallorki wartość klauzuli odkupu została znacząco obniżona. Zamiast 30 milionów euro Barcelona może sprowadzić piłkarza z powrotem za kwotę przekraczającą siedem milionów euro. To sprawiło, że temat ponownie trafił na biurka klubowych działaczy.
W klubie rozważane są obecnie dwa scenariusze. Pierwszy zakłada ponowne włączenie Virgilego do kadry pierwszego zespołu. Drugi przewiduje aktywowanie klauzuli i późniejszą sprzedaż zawodnika z zyskiem po wzroście jego wartości rynkowej.
Sytuację komplikuje duża konkurencja w ofensywie Barcelony. Klub dysponuje szerokim wyborem skrzydłowych, a dodatkowo latem do drużyny dołączył Anthony Gordon. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że Hansi Flick nie zabrał Virgilego na przedsezonowe tournee po Stanach Zjednoczonych przed poprzednim sezonem. W Barcelonie nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji, jednak rozmowy z przedstawicielem zawodnika potwierdzają, że klub poważnie analizuje możliwość jego powrotu.









