Fernandez pogodzony z Chelsea. Zagra w hicie?
Enzo Fernandez w ciągu ostatnich kilkunastu dni publicznie wypowiedział się na temat chęci zamieszkania w Madrycie. Dla wielu była to jasna sugestia i odpowiedź na plotki transferowe, łączące go z Realem. Dla Królewskich Argentyńczyk to jeden z kandydatów do wzmocnienia środka pola w trakcie letniego okienka.
W Chelsea przeanalizowano jego zachowanie i uznano je za nieprofesjonalne. Liam Rosenior po konsultacjach z władzami klubu postanowił odsunąć go od składu na dwa najbliższe spotkania. Z wysokości trybun oglądał rywalizację The Blues z Port Vale, a do tego miał opuścić hit przeciwko Manchesterowi City.
Wydaje się jednak, że doszło do przełomu, a strony finalnie się dogadały. W imieniu Fernandeza wypowiedział się jego przedstawiciel, który zaznaczył, że piłkarz nigdy nie miał zamiaru wchodzić z Chelsea na wojenną ścieżkę.
– Stoimy z Chelsea po tej samej stronie. Wczoraj zawarliśmy pokój. Tak naprawdę nigdy nie było żadnego problemu. Wszystko wyjaśniliśmy. Jego słowa nie miały spowodować jakichkolwiek problemów z Chelsea. Jest kapitanem, jednym z liderów drużyny i w tym sezonie pokazał swoją najlepszą formę na boisku – przekazał Javier Pastore, agent argentyńskiego piłkarza.
Doniesienia transferowe z pewnością nie ustaną. Chelsea może zakończyć ten sezon bez awansu do Ligi Mistrzów, co dla największych gwiazd może być sygnałem do ewakuacji. Fernandez wciąż pozostaje na celowniku Realu Madryt.








