Perez chce zwolnić Arbeloę. W Realu nie ma jednomyślności
Real Madryt traci do liderującej w tabeli Barcelony dziewięć punktów, a do końca sezonu pozostało sześć kolejek. Wszystko wskazuje na to, że gigant ponownie nie zdobędzie choćby jednego trofeum. Po porażce z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów trwa szczegółowa analiza ostatnich miesięcy oraz planowanie ruchów pod kątem letniego okienka. W klubie szykują się też do zmiany na ławce trenerskiej, choć nie jest ona jeszcze przesądzona.
Do tej pory media dość jednogłośnie informowały, że Alvaro Arbeloa nie utrzyma się na stanowisku i odejdzie wskutek niesatysfakcjonujących wyników. Do pewnego momentu wyglądało to dobrze, ale ostatnie wpadki w lidze oraz odpadnięcie z Ligi Mistrzów miały zadecydować o jego przyszłości.
Okazuje się jednak, że temat dalszej pracy Arbeloi wywołał w gabinetach Realu poważną dyskusję. Brakuje jednomyślności, bowiem niektórzy członkowie zarządu uważają, że powinien on dostać szansę również w kolejnym sezonie. Argumentują to faktem, że pod jego wodzą drużyna spisywała się lepiej w starciach z najmocniejszymi rywalami, a dodatkowo odbudował atmosferę w szatni, która była niezwykle napięta za panowania Xabiego Alonso.
Wielkim zwolennikiem zwolnienia Arbeloi jest za to Florentino Perez. Prezes Realu Madryt chciałby zatrudnić w jego miejsce utytułowanego, doświadczonego szkoleniowca, który będzie wzbudzał respekt wśród zawodników – stąd chociażby kandydatury Juergena Kloppa, Zinedine’a Zidane’a, Didiera Deschampsa czy Jose Mourinho.









