Serie A: Spezia zmarnowała szansę, emocje w Wenecji

Domenico Criscito
PressFocus Na zdjęciu: Domenico Criscito

W dwóch pierwszych wtorkowych spotkaniach 10. kolejki Serie A Spezia dość pechowo zremisowała z Genoą 1:1, a Salernitana w ostatniej chwili wyszarpnęła zwycięstwo na stadionie Venezii.

  • Na wtorek zaplanowano trzy spotkania dziesiątej kolejki Serie A
  • W dwóch pierwszych z nich Spezia podzieliła się punktami z Genoą, a Salernitana w ostatnich sekundach zapewniła sobie triumf na stadionie Venezii

Niewykorzystane okazje zemściły się na Spezii

Jeżeli ktoś może cieszyć się z podziału punktów w tym meczu, to jest to zdecydowanie Genoa. W pierwszej połowie działo się niewiele, ale po raz pierwszy Spezia dała o sobie znać w 59. minucie. Po akcji lewym skrzydłem David Okereke huknął w słupek, a piłka trafiła w koszyczek Salvatore Sirigu. Po chwili gospodarze zmarnowali kolejną dogodną sytuację, aż wreszcie, w 66. minucie, trafili do siatki. Eddy Salcedo uderzył z rzutu wolnego w mur, a M’Bala Nzola błyskawicznie złożył się do dobitki. Piłka trafiła w słupek, po czym odbiła się od pleców Sirigu i wpadła do bramki. Kolejne minuty zwiększały przewagę gospodarzy, ale brakowało im skuteczności.

Wtem, w samej końcówce po kontrataku w pole karne Spezii wpadł Felipe Caicedo. Ekwadorczyka sfaulował Ivan Provedel, za co arbiter musiał podyktować jedenastkę. Tę bez problemu na bramkę zamienił Domenico Criscito.

Każdej z drużyn zależało tego dnia na zwycięstwie, a ostatecznie każda z nich musi obejść się smakiem. Smak z tego punktu z pewnością jest jednak słodszy dla gości tego pojedynku.

Salernitana z kompletem po golu w ostatnich sekundach!

Venezia jeszcze przed upływem kwadransa objęła prowadzenie i to po naprawdę składnej akcji. Ostatecznie wrzutkę Cristiana Molinaro z lewej strony ładnie wykorzystał Mattia Aramu.

Po zmianie stron Salernitana ruszyła jednak, by odrobić straty. Na pół godziny przed końcem Franck Ribery odnalazł podaniem Federico Bonazzoliego, a ten sprytnie uderzył między nogami obrońcy i zmylił bramkarza. Sytuację dla gości ułatwił Ethan Ampadu, który w 67 minucie obejrzał czerwoną kartkę. Salernitana zdołała jednak wywalczyć komplet punktów dopiero w ostatnich sekundach. Wówczas, po fatalnym błędzie obrońców i bramkarza do siatki trafił Andrea Schiavone.

Obie ekipy pozostaną w walce o utrzymanie, ale to beniaminek z Salernitany potrzebował tych punktów bardziej. Obecnie ma on na koncie siedem oczek i zajmuje przedostatnią lokatę w tabeli Serie A.

Zobacz również: PP: niespodzianka dla Lechii, reszta faworytów gra dalej

Komentarze