Ronaldo zabraknie w ostatnim meczu sezonu

Cristiano Ronaldo
Pressfocus Na zdjęciu: Cristiano Ronaldo

Według najnowszych raportów The Athletic, Cristiano Ronaldo nie znajdzie się w kadrze meczowej Man Utd w 38. kolejce Premier League. Wszystko przez problem z mięśniem zginacza stawu biodrowego. W tym sezonie to już drugi raz, kiedy Portugalczyk pauzuje z powodu tego urazu.

  • Cristiano Ronaldo nie zagra w meczu Crystal Palace – Man Utd
  • Na Selhurst Park obecny będzie Erik ten Hag, który obejrzy poczynania Czerwonych Diabłów z wysokości trybun
  • Ekipa z Old Trafford bronić będzie w niedzielę piątej lokaty, gwarantującej grę w Lidze Europy

Ronaldo nie pomoże kolegom przeciwko Crystal Palace

Cristiano Ronaldo nie zagra w niedzielnym spotkaniu Crystal PalaceMan Utd. Jak przekazał The Athletic, Portugalczyk cierpi na ból w biodrze. Chodzi o problem z mięśniem stawu, który drugi raz w tym sezonie przyczyni się do absencji 37-latka.

Atakujący był najlepszym zawodnikiem Czerwonych Diabłów podczas kampanii 2021/22. Trafiał do siatki rywali 24 razy w 39 występach. Co prawda, nie zapewnił klubowi przynajmniej czwartej lokaty, jednak tegoroczne występy zespołu z Old Trafford i tak pozostawiały wiele do życzenia.

Lada moment stery w Man Utd przejmie Erik ten Hag. Zadaniem Holendra będzie odzyskanie dawnego blasku ekipy, która w tym roku stała się pośmiewiskiem na wyspach. Wieloletni szkoleniowiec Ajaksu wybierze się na ostatnią serię gier Premier League. Obejrzy z wysokości trybun poczynania piłkarzy Ralfa Rangnicka, wraz ze swoim asystentem.

Podobno Erik ten Hag i Cristiano Ronaldo zamierzają ze sobą współpracować. Co ciekawe, CR7 planuje zostać na kolejny sezon, by pomóc kolegom wrócić do Ligi Mistrzów. Dla legendy futbolu to pierwszy raz od 20 lat, gdy na jesień nie wystąpi w elitarnych rozgrywkach.

Tymczasem niedzielny pojedynek na Selhurst Park wystartuje o godzinie 17:00. Czerwone Diabły nie mogą tego spotkania przegrać, bo na ich potknięcie czeka West Ham, mający tylko dwa oczka straty.

Czytaj więcej: Kiedy emocje biorą górę. Abstrakcyjny finisz Evertonu

Komentarze