Miliony na stole. Polska gra o coś więcej niż awans na MŚ 2026

Reprezentacja Polski zmierzy się ze Szwecją w starciu, którego stawką jest awans na mundial. Gazeta Wyborcza i Radio ZET przekazały natomiast wieści o premii dla Biało-czerwonych.

Robert Lewandowski
Obserwuj nas w
fot. MTB Photo / Alamy Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Reprezentacja Polski ma szansę na konkretną premię

Reprezentacja Polski we wtorkowy wieczór rozegra arcyważne starcie ze Szwecją, którego stawką będzie awans na MŚ 2026, które odbędą się w Stany Zjednoczone, Kanada i Meksyk. Oprócz walki o spełnienie marzeń i możliwość rywalizacji z najlepszymi na turnieju, na dodatek Biało-czerwoni mają szansę na duże pieniądze. Konkretne wieści na ten temat przekazały „Gazeta Wyborcza” i Radio ZET.

Źródła podały, że gra toczy się o duże sumy. FIFA za awans na mundial przyznaje federacjom po 10,5 miliona dolarów. Z kolei zawodnicy mogą liczyć na 40 procent do podziału z tej sumy. Mowa zatem o kwocie ponad 4,2 miliona dolarów do podziału. W przeliczeniu na złotówki to grubo ponad 15 milionów do podziału.

Wtorkowa batalia jest jednocześnie ostatnią szansą dla Szwecji i Polski na awans do tegorocznego mundialu w Ameryce Północnej. Rywalizacja odbędzie się na Strawberry Arena, na której ma pojawić się mniej więcej 50 tysięcy widzów. Spotkanie zacznie się o godzinie 20:45.

Obie drużyny zmierzą się ze sobą po raz 29. w historii. Biało-czerwoni po raz ostatni wygrali z Żółto-niebieskimi na ich stadionie dawno, bo blisko 96 lat temu. Miało to miejsce we wrześniu 1930 roku. Reprezentacja Polski wygrała wówczas 3:0. Ciekawostką jest fakt, że żył wówczas jeszcze Józef Piłsudski. Z kolei podróż na spotkanie trwała trzy dni.

POLECAMY TAKŻE