Reprezentacja Polski ma szansę na konkretną premię
Reprezentacja Polski we wtorkowy wieczór rozegra arcyważne starcie ze Szwecją, którego stawką będzie awans na MŚ 2026, które odbędą się w Stany Zjednoczone, Kanada i Meksyk. Oprócz walki o spełnienie marzeń i możliwość rywalizacji z najlepszymi na turnieju, na dodatek Biało-czerwoni mają szansę na duże pieniądze. Konkretne wieści na ten temat przekazały „Gazeta Wyborcza” i Radio ZET.
Źródła podały, że gra toczy się o duże sumy. FIFA za awans na mundial przyznaje federacjom po 10,5 miliona dolarów. Z kolei zawodnicy mogą liczyć na 40 procent do podziału z tej sumy. Mowa zatem o kwocie ponad 4,2 miliona dolarów do podziału. W przeliczeniu na złotówki to grubo ponad 15 milionów do podziału.
Wtorkowa batalia jest jednocześnie ostatnią szansą dla Szwecji i Polski na awans do tegorocznego mundialu w Ameryce Północnej. Rywalizacja odbędzie się na Strawberry Arena, na której ma pojawić się mniej więcej 50 tysięcy widzów. Spotkanie zacznie się o godzinie 20:45.
Obie drużyny zmierzą się ze sobą po raz 29. w historii. Biało-czerwoni po raz ostatni wygrali z Żółto-niebieskimi na ich stadionie dawno, bo blisko 96 lat temu. Miało to miejsce we wrześniu 1930 roku. Reprezentacja Polski wygrała wówczas 3:0. Ciekawostką jest fakt, że żył wówczas jeszcze Józef Piłsudski. Z kolei podróż na spotkanie trwała trzy dni.









