Lewandowski odpowiedział na pytanie o koniec kariery. Stanowczo o przyszłości w kadrze

Robert Lewandowski stanął przed kamerami TVP Sport. Na gorąco po porażce ze Szwecją zabrał głos w sprawie przyszłości w reprezentacji Polski. Nie zadeklarował, czy zagra jeszcze z orzełkiem na piersi.

Robert Lewandowski
Obserwuj nas w
ZUMA Press Inc / Alamy Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Lewandowski wstrzymał się z decyzją ws. przyszłości w kadrze

Niestety, ale spełnił się czarny scenariusz, o jakim nie chcieliśmy myśleć. Reprezentacja Polski nie zagra na Mistrzostwach Świata 2026. W finale baraży po zaciętym meczu Biało-Czerwoni przegrali ze Szwecją (2:3). Niemalże od razu zaczęto zastanawiać się, co zrobi Robert Lewandowski. W mediach sugerowano wcześniej, że brak awansu może oznaczać koniec kariery reprezentacyjnej.

Kilkadziesiąt minut po porażce ze Szwecją kapitan reprezentacji Polski udzielił wywiadu stacji TVP Sport. Robert Lewandowski mówił m.in. o swoich odczuciach po przegranym spotkaniu, a także tym, czy zamierza nadal grać z orzełkiem na piersi. Jak sam powiedział, decyzji jeszcze nie podjął. Choć na Instagramie umieścił wymowny wpis, zaznaczył, że nie była to żadna deklaracja z jego strony.

Po takim meczu ciężko cokolwiek powiedzieć. Nie wiem, czy słowa, które bym chciał powiedzieć, byłyby odpowiednie. Futbol bywa brutalny. Możesz grać dobrze, możesz strzelać bramki, dwa razy wracać do gry, a na końcu zostać z niczym. Wydaje mi się, że dla sportowca, dla kibiców to najgorsze uczucie. To boli, bo byliśmy blisko, a wracamy do domu bez niczego – powiedział Robert Lewandowski.

Dopiero jutro jak się obudzę, bo dziś jeszcze w głowie rozgrywamy ten mecz. Najgorsze uczucie będzie jutro, jak się obudzimy i zadamy sobie pytanie, co się wczoraj wydarzyło. To będzie najtrudniejszy moment, poczucie rozczarowania – kontynuował.

Nie wiem, muszę najpierw przemyśleć parę rzeczy. Tak jak powiedziałem na konferencji, żadnej deklaracji nie jestem w stanie powiedzieć. Wrócę do klubu, mam jeszcze trochę meczów do rozegrania. Muszę odpowiedzieć sobie na znaki zapytania, które mam z tyłu głowy – ujawnił.

POLECAMY TAKŻE