Inter przegrywa w Norwegii i traci kapitana
Nikt nie zakładał, że Inter wróci do Włoch z kilkubramkową zaliczką. Jednak Nerazzurri zapewne także nie spodziewali się, że na Giuseppe Meazza będą musieli odrobić dwa gole straty do Bodø/Glimt. Ekipa z Mediolanu nie tylko zanotowała porażkę w pierwszym meczu 1/16 finału LM, ale także straciła swojego kapitana.
– Lautaro Martinez doznał kontuzji. Ale są też inni zawodnicy z problemami i jutro ich zbadamy. Uraz Lautaro jest dość poważny – zaczął Cristian Chivu. – Zespół dał z siebie wszystko i wykazał się dobrym nastawieniem. Straciliśmy kilka piłek i zapłaciliśmy za to kontratakami. Nie chcę szukać wymówek. Nie mogę winić moich zawodników za ich wysiłek. Zaskoczyły nas ich dobrze wykonane przejścia z obrony do ataku – dodał szkoleniowiec Interu.
Mieliśmy szansę przy stanie 1-1, którą mogliśmy wykorzystać. Potem straciliśmy dwa identyczne gole w ciągu kilku minut. Za trzy dni gramy z Lecce, a następnie będziemy mieli czas, aby skupić się na rewanżu. Wszystko jest nadal otwarte, przed nami drugi mecz. Wiedzieliśmy, że mogą nam zaszkodzić w kontrataku. Będziemy walczyć – zakończył trener wicemistrzów Włoch.









