Raków przed wielką próbą z Fiorentiną
Raków Częstochowa przegrał pierwsze starcie z Fiorentiną (1:2) w Lidze Konferencji. Jednocześnie przedstawiciel PKO BP Ekstraklasy wciąż liczy się w grze o awans do kolejnej fazy rozgrywek. Przed batalią z Toskańczykami kilka słów wyraził defensor Medalików.
– Myślę, że nie ma czegoś takiego jak zbyt duża motywacja. Na każdy mecz jesteśmy bardzo zmotywowani, ale ten na pewno będzie jeszcze bardziej wyjątkowy. Wiemy, jak ważny jest dla kibiców, klubu i dla nas. Zrobimy wszystko, żeby awansować. Mamy komplet na stadionie, to na pewno nam pomoże – powiedział Zoran Arsenić w trakcie konferencji prasowej transmitowanej przez klubową telewizję Rakowa.
Zawodnik wraca do gry po kontuzji. Piłkarz przekonywał, że jest gotowy na kolejne wyzwania sportowe.
– Czuję się bardzo dobrze. Problemy, które miałem, już minęły. Zagrałem 90 minut i jestem z tego zadowolony. Nie mam do siebie pretensji – taka jest piłka. Trzeba pracować dalej – mówił Chorwat.
Głos kapitana przed wielkim meczem
Arsenić został też zapytany o to, czy jakiś zawodnik w ekipie z Serie A przykuł jego uwagę. Na ten temat wypowiedział się dyplomatycznie.
– Nie miałem wielu bezpośrednich pojedynków, ale było widać jakość ofensywną. Trzeba być czujnym, bo każda chwila dekoncentracji może być wykorzystana – rzekł zawodnik.
Arsenić ma umowę ważną z klubem z Częstochowy do końca czerwca 2026 roku. W tym sezonie 31-latek wystąpił w 15 spotkaniach. Na boisku piłkarz spędził 1232 minuty.









