Niels Frederiksen przed spotkaniem Lech Poznań – KuPS
Lech Poznań do czwartkowej batalii przystąpi w roli faworyta, mając dwubramkową zaliczkę wypracowaną w pierwszym spotkaniu. Tymczasem przed rywalizacją z ekipą z Finlandii swoimi przemyśleniami podzielił się szkoleniowiec mistrza Polski.
– W piłce nożnej zawsze możliwe jest przegranie meczu, niezależnie od okoliczności. Oczywiście mamy dobrą pozycję wyjściową po wygranej 2:0 w Finlandii, ale już dzisiaj ostrzegałem zawodników, że nie będzie to łatwe spotkanie. Zagramy przeciwko drużynie, która dobrze operuje piłką i może grać bez presji. Oni nie mają nic do stracenia i mogą podejmować ryzyko – przekonywał Niels Frederiksen w trakcie spotkania z dziennikarzami.
– Musimy też pamiętać, że w pierwszym meczu przez większość czasu graliśmy w przewadze liczebnej. Jutro będzie to zupełnie inne spotkanie. Naszym celem jest zwycięstwo, ale nie spodziewamy się łatwego meczu – zaznaczył Duńczyk.
W ostatnim czasie Lech gra co kilka dni, więc potrzebna jest odpowiednia głębia składu. Na ten temat szkoleniowiec ekipy z Poznania również się wypowiedział.
– Nie lubię określenia „rotacja”. Mamy wielu jakościowych zawodników i naturalne jest, że przy takiej liczbie meczów dokonujemy zmian, aby utrzymać wszystkich w rytmie meczowym i wprowadzać nową energię. To nie osłabia zespołu. Moim zdaniem wręcz go wzmacnia. Można spodziewać się kilku zmian w porównaniu do ostatniego meczu – powiedział Frederiksen.
Czwartkowe starcie w Poznaniu rozpocznie się o godzinie 21:00.









