Lech wykonał plan minimum. W Poznaniu czuć jednak niedosyt

Lech - Hapoel
PressFocus Na zdjęciu: Lech - Hapoel

Lech Poznań tylko zremisował bezbramkowo w trzeciej kolejce Ligi Konferencji Europy. Przeciwnikiem mistrza Polski na ich stadionie był Hapoel.

  • Lech nie wygrał drugiego meczu z rzędu w Lidze Konferencji Europy
  • Poznaniacy podzieli się punktami z Hapoelem
  • Mistrz Polski po trzech kolejkach na swoim koncie ma cztery oczka w tabeli

W Poznaniu bez konkretów

Liga Konferencji Europy wróciła po wrześniowej przerwie reprezentacyjnej. Wobec tego rywalizację w tych rozgrywkach wznowił Lech, na której w trzeciej serii gier czekał Hapoel, czwarty zespół ligi izraelskiej, który dotychczas na arenie międzynarodowej zgromadził jeden punkt. Dwa oczka więcej miał zaś mistrz Polski. Zwycięstwo klubu z Wielkopolski oznaczało, że byłby on blisko awansu do fazy pucharowej.

Lech w pierwszej połowie prezentował się lepiej, niż zagraniczny rywal. Poznaniacy chcieli przejąć inicjatywę i to im się udało. Mistrz Polski miał często piłkę przy nodze (60% posiadania), a akcje konstruował po atakach pozycyjnych, które kończył strzałami na bramkę, przeważnie niecelnymi. Kibice zgromadzeni na stadionie mogli zatem czuć niedosyt z powodu postawy swoich podopiecznych, którzy nie wykorzystali tego, że Hapoel nie wyglądał najlepiej.

Trener izraelskiego klubu w przerwie zauważył, że Lech nie potrafił wykorzystać ich przeciętnej postawy, więc najwyraźniej zachęcił swoich podopiecznych do odważniejszych akcji. Tych było dużo więcej, niż przed przerwą. Hapoel podobniej jak w pierwszej odsłonie, nie potrafił jednak oddać celnego strzału. Kilka takich prób zanotowano po stronie poznaniaków, którzy zagrali słabiej w defensywie, ale równie nieskutecznie w ofensywie. Mistrz Polski zremisował bezbramkowo i po trzech kolejkach ma na swoim koncie cztery punkty. Teraz czeka go wyjazd do Izraela, a później wyjazdowe starcie z Austrią i domowa konfrontacja z Villarrealem.

Komentarze