Jude Bellingham także wzbudza pytania w Realu Madryt
W Realu Madryt coraz częściej mówi się o problemach związanych z komunikacją dotyczącą urazów zawodników. Po doniesieniach dotyczących Kyliana Mbappe pojawiły się także wątpliwości wokół sytuacji zdrowotnej Jude’a Bellinghama.
Podczas audycji „El Larguero” zwrócono uwagę, że przypadek angielskiego pomocnika również budzi pytania. Początkowo w klubie informowano, że jego przerwa potrwa około miesiąca. Tymczasem absencja piłkarza może się wydłużyć i potrwać nawet ponad dwa miesiące.
Dziennikarze zauważyli również, że Bellingham zdecydował się na leczenie w Londynie. Niektórzy eksperci podkreślają, że w Hiszpanii nie brakuje specjalistów, którzy mogliby zająć się podobnym urazem.
W audycji podkreślono, że wyjazdy do zagranicznych klinik zdarzają się przy bardzo skomplikowanych kontuzjach wymagających wyjątkowych ekspertów. Jednak w tym przypadku uraz pomocnika nie był uznawany za aż tak poważny.
Dlatego część obserwatorów zastanawia się, dlaczego piłkarz zdecydował się na leczenie poza Hiszpanią. Zdaniem komentatorów takie decyzje są nietypowe i mogą budzić zdziwienie w środowisku piłkarskim.








