Lewandowski razi nieskutecznością w Chicago Fire
Robert Lewandowski po zakończeniu poprzedniego sezonu zdecydował się na zmianę klubu. Po czterech latach opuścił FC Barcelonę, przenosząc się do MLS, gdzie podpisał kontrakt z Chicago Fire. Wybór amerykańskiego zespołu wydawał się naturalnym krokiem na ostatnie lata kariery. W ostatnich tygodniach forma napastnika pozostawia jednak wiele do życzenia. Fani zarówno amerykańskiej ligi, jak i samego klubu spodziewali się dużo więcej.
Lewandowski nie strzelił gola od 10 września, czyli meczu z Interem Miami. Minął ponad miesiąc, a 38-latek rozegrał sześć kolejnych spotkań i ani razu nie wpisał się na listę strzelców. W międzyczasie jego zespół strzelił siedem goli i zapewnił sobie awans do fazy play-off MLS.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
Nad formą polskiego piłkarza pochylił się Ignacio Ravagnan z serwisu mlsmultiplex.com. Jego zdaniem brak goli Lewandowskiego nie wynika z braku okazji, ale problemów ze skutecznością w polu karnym. Co więcej, zasugerował, że jak na razie transfer 38-latka do Chicago Fire wygląda na błąd.
– Co ciekawe, problemem Polaka nie jest brak okazji do zdobywania bramek. Wręcz przeciwnie. Lewandowski musi poprawić skuteczność pod bramką rywali. Aż trudno uwierzyć, że można powiedzieć coś takiego o jednym z najlepszych napastników swojego pokolenia – czytamy na łamach serwisu mlsmultiplex.com.
– Przygoda Roberta Lewandowskiego w Chicago jak dotąd nie spełnia oczekiwań. Ostatnie występy polskiego napastnika rozczarowują kibiców. Wygląda na to, że Lewandowski stracił nieco ze swojej dawnej błyskotliwości. Nie prezentuje już takiej determinacji jak wcześniej, a jego gra odbiega od wysokich standardów, do których przyzwyczaił przez lata – piszą Amerykanie.









