“Graliśmy w takiej grupie, że z trenerem kumatym byśmy sobie poradzili i z niej wyszli”

Adrian Mierzejewski po latach w rozmowie z kanałem "Po Gwizdku" rozlicza się z reprezentacją Polski. 41-krotny kadrowicz wraca także do Euro 2012 i pracy z Franciszkiem Smudą.

Adrian Mierzejewski
Obserwuj nas w
IMAGO / Imaginechina Na zdjęciu: Adrian Mierzejewski
  • Adrian Mierzejewski po latach rozlicza się z reprezentacją Polski
  • Pomocnik w narodowych barwach rozegrał 41 meczów
  • Piłkarz przez lata występował w różnych egzotycznych ligach

“Wiadomo, że jest niedosyt”

Adrian Mierzejewski to dla wielu piłkarz, którego postrzega się przez pryzmat zagranicznych, często egzotycznych piłkarskich wojaży. Pomocnik przez lata swojej kariery grał m.in. w Chinach, Australii, czy – zanim stało się to modne – Arabii Saudyjskiej. Przez ten fakt wielu selekcjonerów nigdy nie dało “Mierzejowi” poważnej szansy w reprezentacji Polski. Mimo wszystko w narodowych barwach rozegrał on 41 spotkań, a teraz rozlicza się z kadrą.

POLECAMY TAKŻE

Wiadomo, że jest niedosyt. Mam pretensje do siebie, że nie wstrzeliłem się, nie przestawiłem się mentalnie, że nigdy nie poczułem się ważna postacią reprezentacji. Ale to z własnej winy. Nikt nie zabraniał mi brać piłki, rozgrywać, strzelać bramek i być ważnym ogniwem. Dałem plamę – mówi na kanale “Po Gwizdku”.

Nie chciałbym negatywnie wypowiadać się o trenerze Smudzie, bo to on powołał mnie do reprezentacji. Cała moja kariera reprezentacyjna to trenerzy Smuda i Fornalik. Myślę, że graliśmy w takiej grupie, że z trenerem kumatym, jeśli chodzi o podejście taktyczne do przeciwnika, do analizy, do swojego zespołu, byśmy sobie poradzili i z niej wyszli. A tak, to jechaliśmy na pressingu – dodaje.

Czytaj więcej: Mocne słowa byłego psychologa kadry. “Do tej roli potrzeba innych cech”

Komentarze