Kiwior będzie grał regularnie, ale potrzebna była rotacja
Jakub Kiwior jako drugi po Janie Bednarku dołączył latem do FC Porto. Reprezentant Polski przeniósł się do Portugalii z Arsenalu na zasadzie wypożyczenia z obowiązkiem wykupu. Latem Smoki muszą zapłacić za niego 17 milionów euro zgodnie z klauzulą. Środkowy obrońca do spółki ze swoim rodakiem robi prawdziwą furorę w tamtejszej lidze. Portugalczycy nazwali ich duet „Polskim murem”.
W poniedziałkowym meczu Casa Pia – Porto zabrakło go jednak w wyjściowej jedenastce. Kiwior całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych. Na środku obrony zagrał Thiago Silva, a na lewym boku gdzie gra od czasu do czasu Francisco Moura. Niespodziewanie lider tabeli przegrał na wyjeździe (1:2). Andre Monteiro z dziennika Record wyjaśnił, dlaczego 25-latek nie zagrał w tym starciu.
– Posadzenie Kiwiora na ławkę wygląda na rotację, którą teraz trener będzie stosował. Jestem prawie pewien, że będzie dalej grać regularnie, w tym ze Sportingiem 9 lutego, drugim zespołem w tabeli. To będzie bardzo ważne spotkanie dla losów mistrzostwa – powiedział Andre Monteiro w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Wygląda więc na to, że Kiwior wróci do składu Porto już w najbliższy weekend. Podopieczni Francesco Fariolego zmierzą się w hicie kolejki ze Sportingiem CP, czyli wiceliderem ligi. Polak jak dotąd uzbierał 24 mecze we wszystkich rozgrywkach, notując dwie asysty.









