Przez obóz dla uchodźców aż do PSG. Nadia Nadim “chce być najlepsza we wszystkim”

Nadia Nadim
Nadia Nadim PressFocus

Jeżeli kiedykolwiek przyszło wam w siebie zwątpić, przeczytajcie tę historię. Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się, czy to, co robicie, ma sens, sprawdźcie, kim jest Nadia Nadim. Od pogrążonego w wojennym chaosie Afganistanu, przez duński obóz dla uchodźców, aż po Paryż, koszulkę PSG i kontrakt z Nike. Gdy jako jedenastolatka straciła ojca i musiała uciekać z ojczyzny, z pewnością nie marzyła o niczym więcej niż życiu bez strachu o kolejny dzień. Dzisiaj oprócz gry w piłkę nożną studiuje medycynę na Uniwersytecie w Aarhus i biegle posługuję się 9 językami. Jak opisuje swoją postać? “Mam w życiu jeden cel – chcę być najlepsza we wszystkim, co robię”.

  • Nadia Nadim urodziła się w Afganistanie, jednak na arenie miezynarodowej reprezentuje Danię
  • Jej historia to świetny materiał na film – uciekła z pogrążonego w wojnie kraju, trafiła do obozu dla uchodźców, gdzie zakochała się w piłce nożnej
  • 33-latka ma za sobą występy dla m.in. Manchesteru City i PSG, z kolei z narodową kadrą sięgnęła po srebrny medal EURO 2017

Przetrwać następny dzień

Nikt z nas nie miał możliwości wyboru. Jednak gdyby mogli decydować o tym, gdzie się urodzimy, z pewnością odrzucilibyśmy pogrążony w wojnie Afganistan. Nadia Nadim przyszła na świat 2 stycznia 1988 roku w Heracie, trzecim co do wielkości mieście tego górzystego kraju, który nie pamięta czasów pokoju. Gdy miała 11 lat, wspólnie z matką i czwórką sióstr, musiała stawić czoła nowej, jeszcze bardziej wymagającej rzeczywistości. Jej ojciec, generał afgańskiej armii i głowa rodziny Nadim, stracił życie w walce z Talibami. To wydarzenie zmusiło kobiety do opuszczenia opanowanego przez regularne konflikty państwa i wyjazd do Europy w poszukiwaniu lepszego życia.

Celem podróży był Londyn, gdzie przebywało kilku krewnych. Przez Pakistan rodzina trafiła do Włoch, skąd ciężarówka miała zawieźć ją do stolicy Wielkiej Brytanii. Po kilku dniach oczom grupy kobiet ukazał się nie Big Ben, a obfity w drzewa krajobraz, któremu daleko do centrum tętniącego życiem miasta. Dania – mały kraj w północnej części Europy, który dla wielu emigrantów okazał się wymarzonym domem.

Jedyną rzeczą, o której myślałam, było pozostanie przy życiu, przetrwanie do następnego dnia. Po prostu pytałam sama siebie: ‘Ok, co się wydarzy? Co się dzieje teraz? Jak mogę przetrwać do następnego ranka?’ Myślę, że tak jest w przypadku wielu ludzi, którzy znajdują się w tych obozach. Próbują odnaleźć się w tej sytuacji, a później starają się jak najlepiej to wykorzystać. Próbują pozostać przy życiu i trwać w nadziei na najlepsze na jutro.

Dania, nowa ojczyzna

Nadia Nadim, podobnie jak inni uchodźcy, trafiła do specjalnego obozu dla emigrantów. To właśnie tutaj rozpoczęła się jej miłość do futbolu. Zafascynowana świetną zabawą innych dzieci, postanowiła przekonać się, czy i jej przyniesie to radość:

Pomyślałam: „Wygląda naprawdę fajnie, chcę robić to samo”. Od tamtej pory nigdy nie opuściłem piłki. Na początku było trochę bardziej nieformalnie. To było tak, jakby wszyscy kopali, wszyscy podążali za sobą, wszyscy byli przeciwko wszystkim. Ale powoli odkrywałam, jak należy grać, ponieważ w pobliżu obozu dla uchodźców był klub piłkarski i mogłam zobaczyć, że w rzeczywistości istnieją formacje. Powoli to wszystko do mnie docierało – chciałam grać tak, jak grano tam.

Chociaż rozdarty wojną Afganistan i podróż w nieznane niemal pozbawiły ją dzieciństwa, sama wspomina pobyt w obozie dla uchodźców jako “jeden z najzabawniejszych okresów w jej życiu”. To właśnie w tym miejscu na nowo mogła poczuć radość z każdego dnia i odkryć swój nieprzeciętny talent. Teraz zwraca szczególną uwagę na tych, którzy, tak jak niegdyś ona, znaleźli się w podobnej sytuacji. Nadim twierdzi, że ludzie, a zwłaszcza dzieci, z natury są ciekawi i z dużą dozą prawdopodobieństwa będą chcieli sprawdzić, jak radzą sobie z nieznanym. Dlatego uważa, że niesamowicie ważne jest umożliwienie tym, którzy dorastają w takich miejscach, kontaktu ze sportem:

Wyobraźcie sobie, że z miliona ludzi, którzy są w Cox’s Bazar (największym obozie dla uchodźców na świecie) – wyobraźcie sobie, że znajduje się tam dwóch, trzech, czterech przyszłych piłkarzy, którzy mogą rozwinąć swoje umiejętności właśnie z powodu tych projektów, które rozpoczyna się w takich miejscach.

Dublet w debiucie

Swoją karierę zawodową Nadia Nadim rozpoczęła od gry w klubie B52, mającym swoją siedzibę w Aalborgu, a następnie występowała w Team Viborg, IK Skovbakken i Fortunie Hjørring. To właśnie jako piłkarka Fortuny we wrześniu 2012 roku zadebiutowała w Lidze Mistrzów. Premierowe spotkanie w tych elitarnych rozgrywkach to z pewnością jedno z najlepszych wspomnień w jej futbolowej przygodzie – Nadim poprowadziła swoją drużynę do zwycięstwa, strzelając oba gole w starciu z Glasgow City.

Kolejnym etapem jej drogi na szczyt były Stany Zjednoczone, gdzie grała dla Sky Blue FC i Portland Thorns FC. W styczniu 2018 roku dołączyła do Manchesteru City, jednak w Anglii nie zagrzała długo miejsca. Mimo świetnego początku, szybko poprosiła o rozwiązanie kontraktu, swoją decyzję tłumacząc trudnością brakiem poczucia odpowiedniej więzi z nowym miejscem zamieszkania. Dwanaście miesięcy po związaniu się umową z The Citizens Nadia Nadim występowała już we Francji – jej kolejnym pracodawcą zostało PSG. W barwach Les Parisiennes miała okazję zmierzyć się z jedną z polskich drużyn – w rewanżowym starciu 1/16 Champions League PSG rozbiło Górnika Łęczna 6:1, a Nadim zdobyła jedną bramkę. Czerwiec tego roku przyniósł kolejną zmianę w życiu 33-latki – niecały miesiąc temu duńska piłkarka po raz kolejny związała się z klubem z amerykańskiej National Women’s Soccer League i została zawodniczką Racingu Louisville.

Dać innym szansę

Koszulkę reprezentacji Danii po raz pierwszy założyła w 2009 roku, jednak zanim do tego doszło, musiała zmierzyć się z legalnymi zawiłościami. Nadim nie mogła ubiegać się o obywatelstwo aż do ukończenia 18 roku życia. Gdy już stała się pełnoprawną członkinią duńskiego społeczeństwa, zasady kwalifikacyjne FIFA uniemożliwiały jej grę dla nowej ojczyzny, ponieważ nie była jeszcze rezydentem przez wymagane pięć lat po 18. urodzinach. Po interwencji Duńskiego Związku Piłki Nożnej dział prawny FIFA zrobił wyjątek i umożliwił jej grę mimo niedopełnienia wszystkich przepisów. Po 12 latach występów dla kobiecej kadry De Rød-Hvide Nadia Nadim ma na swoim koncie 98 meczów i 38 goli. W finałowym starciu EURO 2017 wykorzystała rzut karny, jednak Dunki uległy Holenderkom 2:4.

“Nagle trafiłam do obozu dla uchodźców, gdzie był dostęp do sportu, dostęp do czytania i poczułam się, jakbym mogła znów być dzieckiem” – wspomina swoje początki z nową ojczyzną i futbolem. Dlatego dzisiaj robi wszystko, by pomóc jak największej liczbie młodych osób. Chce im dać szansę, którą sama otrzymała. Wspólnie z organizacją KLABU i swoim poprzednim klubem, PSG, zaangażowała się w rozmaite projekty związane z losem emigrantów, zwłaszcza tych najmłodszych. Kariera piłkarskia powoli schodzi na dalszy plan, jednak Nadia Nadim nadal kieruje się tym samym – chce być najlepsza we wszystkim, co robi.

Komentarze