Alarm w Widzewie. Klubowa legenda mówi wprost o sytuacji zespołu [MECZ TYGODNIA]

Widzew Łódź pod wodzą Aleksandara Vukovicia zacznie nowy etap, mierząc się z Lechem Poznań w sobotni wieczór. W rozmowie z Goal.pl o sytuacji Łodzian mówił Marek Koniarek.

Marek Koniarek
Obserwuj nas w
fot. PressFocus Na zdjęciu: Marek Koniarek
  • Widzew Łódź w tym sezonie nie spełnia pokładanych w nim nadziei, plasując się obecnie w strefie spadkowej na przedostatniej pozycji w tabeli PKO BP Ekstraklasy
  • Były napastnik i legenda łódzkiego klubu Marek Koniarek w rozmowie z Goal.pl odniósł się do wątku, że mimo solidnego potencjału kadrowego drużyna nie funkcjonuje tak, jak powinna, a wydane na wzmocnienia pieniądze na razie nie przekładają się na wyniki na boisku
  • Dwukrotny mistrz Polski skomentował również zatrudnienie Aleksandara Vukovicia przez Widzew, podkreślając jego doświadczenie i mistrzostwo kraju zdobyte z Legią Warszawa. 63-latek jednocześnie zaznaczył, że trudno dzisiaj jednoznacznie ocenić, czy kolejna zmiana trenera okaże się przełomowa dla drużyny

Widzew Łódź w strefie spadkowej. Marek Koniarek nie ukrywa niepokoju

Widzew Łódź przystępował do nowego sezonu z ambitnymi planami. Drużyna miała rywalizować co najmniej o miejsce premiowane grą w europejskich pucharach. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna dla ekipy z Łodzi. Dziś Widzew musi koncentrować się na walce o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie.

Goal.pl porozmawiał z legendą klubu z Łodzi – Markiem Koniarkiem. 63-latek rozegrał ponad 100 meczów w barwach Widzewa, notując w nich 68 goli. Dwukrotny reprezentant Polski dwa razy sięgał z łódzkim zespołem po mistrzostwo kraju. Dzisiaj nie ukrywa jednak, że martwi się tym, co dzieje się z klubem.

– Patrzę na to, co się dzieje, z dużym niepokojem, bo tyle razy człowiek tam był i wszystko się przeżywało. A teraz, kiedy patrzę na tę sytuację, jest bardzo źle. Trzeba w końcu zacząć zdobywać jakieś punkty, bo przecież 24 oczka i przedostatnie miejsce w tabeli to bardzo zła sytuacja – mówił nam Koniarek.

Tylko u nas

Kibice zastanawiają się, co jest głównym problemem łódzkiej ekipy w tej kampanii. Legendarny napastnik Widzewa również się nad tym zastanawia.

– Personalnie to wygląda dobrze. Tylko jako drużyna nie prezentują się tak, jak powinni. O co tam dokładnie chodzi, trudno mi powiedzieć. Patrzę na skład, na system gry i wydaje się, że to powinno funkcjonować dużo lepiej. A jednak tak nie jest. Tyle pieniędzy zostało wydane, a efektów nie widać. Szczerze mówiąc, trudno mi powiedzieć, gdzie dokładnie jest problem. Coś chyba jest nie tak. Może też chodzi o kwestie trenerskie – rozkładał bezradnie ręce były piłkarz.

Legenda Widzewa o decyzji władz klubu. „Nie było już wyjścia”

Nowym szkoleniowcem ekipy z Łodzi został Aleksandar Vuković. Koniarek nie wyraził jednak przekonania, że będzie to dobry wybór władz klubu.

– Dużo już tych zmian było. Zawsze się mówi, że może teraz będzie „efekt nowej miotły”. Nie wiem, czy akurat teraz tak będzie. To na pewno moment, w którym trzeba coś zmienić, ale czy od razu przyniesie to efekty – trudno powiedzieć – stwierdził dwukrotny mistrz Polski.

– Trener Vuković na pewno ma doświadczenie. Zdobył mistrzostwo Polski z Legią, ale trzeba pamiętać, że wtedy była trochę inna sytuacja kadrowa niż teraz. Mimo wszystko jest to trener z doświadczeniem i chyba nie było już wyjścia. Trzeba było dokonać zmiany – dodał Koniarek.

Ekstraklasa pełna niespodzianek

W tym sezonie sytuacja w tabeli jest na razie bardzo zaskakująca. W strefie spadkowej znajduje się nie tylko Widzew, ale również Legia Warszawa. Na ten temat były napastnik także powiedział kilka słów dla Goal.pl.

– Ta liga jest w tym sezonie bardzo nieprzewidywalna. Naprawdę trudno czasami przewidzieć wyniki, bo zdarzają się różne niespodzianki – zakończył Koniarek.

Widzew do najbliższej przerwy reprezentacyjnej ma do rozegrania trzy spotkania. Na drodze Łodzian staną kolejno: Lech Poznań, Arka Gdynia i Górnik Zabrze. Dwa z tych meczów Widzew rozegra w roli gospodarza, a jeden na wyjeździe.

Czytaj więcej: GieKSa kontra tabela i emocje. Prezes o tym, co naprawdę liczy się na boisku [MECZ TYGODNIA]