Dublet Mariusza Stępińskiego w Warszawie
Legia Warszawa po tragicznej rundzie jesiennej, w której znalazła się w strefie spadkowej, zdecydowała się na zatrudnienie Marka Papszuna. Były już trener Rakowa Częstochowa zadebiutował przy Łazienkowskiej w niedzielnym meczu z Koroną Kielce w ramach 19. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
Zimą do kieleckiego zespołu dołączył napastnik Mariusz Stępiński, który wrócił do Polski po występach na Cyprze. Z kolei z BK Hacken sprowadzono Simona Gustafsona, który ma wzmocnić drugą linię.
Mecz w stolicy rozpoczął się jednak niekorzystnie dla gospodarzy. W 23. minucie goście objęli prowadzenie po dośrodkowaniu Tamara Svetlina w pole karne, a Stępiński precyzyjnym strzałem głową skierował piłkę do siatki Legii.
W końcówce pierwszej połowy Arkadiusz Reca został sfaulowany w polu karnym, a sędzia Patryk Gryckiewicz wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Mileta Rajović, jednak fenomenalnie spisał się bramkarz Xavier Dziekoński, broniąc strzał duńskiego snajpera.
W 61. minucie drogę do siatki znów znalazł Stępiński, jednak 30-letni napastnik był na spalonym. W 75. minucie Gustafson nieprzepisowo zatrzymał Elitima i arbiter po razu drugi podyktował jedenastkę dla Legii. Tym razem Bartosz Kapustka nie pomylił się i doprowadził do wyrównania.
Dużo szczęścia gospodarze mieli w 80. minucie, kiedy Konrad Matuszewski trafił w słupek, a po dobitce w poprzeczkę. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, Stępiński wpakował futbolówkę do siatki w 90. minucie. Korona tym samym wskoczyła na 7. miejsce w tabeli, zaś Legia zajmuje 17. lokatę. W następnej serii gier ekipa Papszuna zagra z Arką Gdynia, a Kielczanie podejmą Zagłębie Lubin.
Legia Warszawa – Korona Kielce 1:2 (0:1)
0:1 Mariusz Stępiński 23′
1:1 Bartosz Kapustka 76′ (k)
1:2 Mariusz Stępiński 90′









