Widzew z trzecią porażką z rzędu! Lech odniósł ważne zwycięstwo
Lech Poznań w dwumeczu z Genk odpadł z Ligi Europy, ale na jesień zagra w fazie ligowej Ligi Konferencji. Po dwóch tygodniach przerwy podopieczni Nielsa Frederiksena wrócili do rywalizacji w PKO BP Ekstraklasie, podejmując przed własną publicznością Widzew Łódź.
Spotkanie na ENEA Stadion lepiej rozpoczęli goście, ponieważ w 10. minucie piłkę w bramce umieścił Bartłomiej Pawłowski. Sędzia po analizie VAR dopatrzył się spalonego, przez co anulował bramkę przyjezdnych. Od tego momentu inicjatywę przejęli gospodarze, czego efektem był gol w 21. minucie, który otworzył wynik spotkania. Na listę strzelców wpisał się Luis Palma.
Kolejorz przeprowadził akcję lewą stroną boiska, lecz skutecznie rozciągnął grę, przerzucając piłkę na prawą flankę. Stamtąd na dośrodkowanie w pole karne zdecydował się Joel Pereira. Futbolówkę zagraną w okolice piątego metra od bramki skutecznie uderzył głową Luis Palma, wyprowadzając Lecha na jednobramkowe prowadzenie.
Widzew miał świetną okazję do wyrównania na samym początku drugiej połowy. W sytuacji sam na sam niecelnie uderzył Alex Baena. Chwilę później rywala w polu karnym popchnął Joao Moutinho, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Bramkę dla Widzewa z rzutu karnego zdobył Bartłomiej Pawłowski, który pokonał Bartosza Mrozka strzałem w prawy dolny róg.
Remis w Poznaniu utrzymał się tylko przez piętnaście minut, ponieważ Kolejorz wykorzystał błąd Macieja Kikolskiego i zdobył drugą bramkę. W 65. minucie na listę strzelców wpisał się Bryan Fiabema, zdobywając pierwszego gola w klubie.
Więcej bramek na stadionie w Poznaniu już nie padło, a Lech pokonał Widzew (2:1), zdobywając komplet punktów. Po niedzielnym spotkaniu mają na swoim koncie 10 punktów. Z kolei zespół z Łodzi zaliczył trzecią porażkę z rzędu, mając na koncie 7 punktów.
Lech Poznań 2:1 Widzew Łódź (21′ Palma, 65′ Fiabema – 50′ Pawłowski)