Lech wreszcie się doczeka. Murawski coraz bliżej gry
Lech Poznań jest głównym kandydatem do zdobycia mistrzostwa Polski. Ma tyle samo punktów, co liderujące Zagłębie Lubin, a do tego wciąż gra w Lidze Konferencji. W czwartek piłkarze Kolejorza rozegrają rewanżowy mecz z Szachtarem Donieck, którego stawką jest awans do ćwierćfinału rozgrywek. Ukraińcy przystąpią do niego z przewagą dwóch bramek sprzed tygodnia.
Kilka dni później Lech zmierzy się w Ekstraklasie z Bruk-Bet Termalicą. Później nastąpi przerwa reprezentacyjna, po której Niels Frederiksen będzie miał do dyspozycji większą liczbę zawodników. Maksymilian Dyśko przekazał, że do zajęć z drużyną mają wówczas wrócić Filip Jagiełło, Daniel Hakans oraz Radosław Murawski.
Kibiców w szczególności interesuje powrót tego ostatniego. Murawski w tym sezonie nie miał jeszcze okazji wystąpić, gdyż leczył bardzo poważną kontuzję. Termin powrotu na boisku znacząco się wydłużał, a to za sprawą różnego rodzaju komplikacji i konieczności przejścia ponownej operacji.
Wygląda na to, że wkrótce 31-latek będzie zdolny do gry. To dla niego bardzo ważny czas – jego umowa z Lechem obowiązuje tylko do 30 czerwca 2026 roku. Będzie miał więc niewiele czasu, aby przekonać klub do kontynuowania współpracy.









