Lech Poznań z falstartem. Ambicje jednak nie zgasły
Lech Poznań aktualnie ma na swoim koncie 26 punktów, plasując się na dziewiątym miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Kolejorz do lidera traci siedem oczek. Ostatnio jest jednak w dołku, notując w czterech ostatnich występach ligowych dwa remisy i dwie porażki. Poznaniacy wygrali po raz ostatni w listopadzie minionego roku, gdy okazali się lepsi od Radomiaka. Mimo wszystko spokój zachowuje pomocnik Kolejorza.
– Z mojego, optymistycznego punktu widzenia wygląda to tak, że to wszystko pójdzie w dobrym kierunku. Musimy cały czas mieć wiarę w siebie, czyli taką, jaką mamy. Nie wykorzystujemy sytuacji, co jest kluczowe, ale mamy do tego prawo. Musimy po prostu jeszcze więcej ich kreować, żeby którąś w końcu zamienić na bramkę. To nie jest tak, że zwalamy wszystko na skuteczność – usłyszał Goal.pl od Antoniego Kozubala.
- Zobacz też: Lech w kryzysie. Mrozek z prostą diagnozą
– Po prostu musimy tworzyć jeszcze więcej sytuacji. Tylko w ten sposób możemy to poprawić. Czekamy na dobre boiska – warunki pogodowe są ok, ale chodzi o murawy. Na dobrze przygotowanych boiskach potrafimy grać najlepiej i wtedy pokazujemy naszą najlepszą stronę – zaznaczył młodzieżowy reprezentant Polski.
Praktycznie do marca zespoły z PKO BP Ekstraklasy grają bez przerwy. Kolejorz na dodatek będzie łączył grę w lidze z europejskimi pucharami. Zastanawiać może zatem, czy falstart w postaci dwóch z rzędu porażek nie utrudni sprawy drużynie, chcącej walczyć o najwyższe cele. Na ten temat Kozubal też zabrał głos.
– Zrobimy wszystko, żeby wrócić do tego poziomu, który prezentowaliśmy w ostatnich siedmiu meczach poprzedniej rundy – mówił pomocnik.
Krytyka Frederiksena? Kozubal uciął temat jednym zdaniem
Lech w Lidze Konferencji pokonał Simę Ołomuniec (2:1) i zremisował z Mainz (1:1).Fakt, że wyniki w 2026 roku nie spełniają oczekiwań kibiców, sprawia, że ciemne chmury zbierają się nad głową trenera Nielsa Frederiksena. W tym przypadku piłkarz odniósł się do krytyki, ale starał się nie angażować w tego typu dyskusję.
– My nie patrzymy na krytykę z zewnątrz. Patrzymy tylko na to, co trener ma nam do powiedzenia, a nie na to, co inni mówią o trenerze. To nie są nasze sprawy – wyjaśnił Kozubal.
Lech Poznań wróci do formy w najbliższych tygodniach?
- Tak, Kozubal ma rację
- Nie, ten dołek potrwa dłużej
- Zależy od boisk i skuteczności
- Jeszcze nie wiem, ale wierzę w optymizm Kozubala
- Tylko jeśli Frederiksen zostanie zwolniony
Już w najbliższą sobotę Lech rozegra spotkanie w ramach 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Zmierzy się wówczas z Górnikiem Zabrze. Mecz zacznie się o godzinie 20:15.









