Jagiellonia zrobiła miejsce dla nowego skrzydłowego
Jagiellonia Białystok w tym sezonie radzi sobie bardzo dobrze, ale w ostatnim czasie wiele negatywnego dzieje się w kontekście transferów do klubu. Przede wszystkim kibice uważają, że wzmocnienia, które dokonały się w ostatnich dniach, mają miejsce zbyt późno i trudno tutaj z tym dyskutować. Niemniej wielu zwraca także uwagę na to, że ich jakość, w tym tych dopiero awizowanych przez media, jest zbyt mała.
Trudno jednak jednoznacznie wyrokować, bowiem Łukasz Masłowski i Adrian Siemieniec już wiele razy udowadniali, że pomimo problemów potrafią działać skutecznie. Naturalnie zdarzają się spore pomyłki transferowe i nie da się ukryć, że jedną z takich było pozyskanie Louki Pripa. Teraz bowiem, raptem po pół roku, Duńczyk pożegnał się z klubem. Jagiellonia już oficjalnie poinformowała, że umowa z 28-letnim skrzydłowym została rozwiązana za porozumieniem stron.
Louka Prip do Jagiellonii dołączył latem tego roku i wiązane z nim były spore nadzieje. Skrzydłowy jednak kompletnie zawiódł, podobnie zresztą co Alex Cantero, którego też nie ma już w zespole Dumy Podlasia. Duńczyk rozegrał w tym sezonie szesnaście spotkań i zanotował w nich dwie asysty.
Zobacz także: Wiemy, ile Jagiellonia chce wydać na stopera i skrzydłowego!









