Górnik Zabrze przed meczem z Rakowem Częstochowa. Trudny początek 2026 roku
Górnik Zabrze w 2026 roku nie rozpieszcza swoich kibiców. Po zimowej przerwie Zabrzanie wygrali tylko raz, gdy pokonali Piasta Gliwice (2:1). W kolejnych pięciu meczach ligowych 14-krotni mistrzowie Polski nie odnieśli zwycięstwa. Aczkolwiek wygrali w STS Pucharze Polski przeciwko Lechowi Poznań (1:0). O dyspozycji swojej drużyny mówił szkoleniowiec ekipy z Zabrza.
Gasparik wprost oznajmił, że z bilansu swojego zespołu nie jest zadowolony.
– Uważam, że mogliśmy zdobyć więcej punktów. Jednocześnie jestem zadowolony z tego, jak drużyna wyglądała na boisku, bo były to bardzo trudne mecze – przekonywał trener w trakcie czwartkowej konferencji prasowej opublikowanej przez klub w klubowej telewizji.
– Nawet po analizie spotkania z GKS Katowice mam takie samo zdanie jak bezpośrednio po meczu. Byliśmy w nim lepsi, ale nie zdobyliśmy żadnych punktów. Gdybyśmy mieli chociaż jeden, a może trzy punkty, wtedy ten wyjazd wyglądałby zupełnie inaczej – dodał Gasparik.
Trener wyraził swoje stanowisko
Zabrzanie po rundzie jesiennej liczyli się w grze o najwyższe cele. Dyspozycja z 2026 roku pod względem punktowym pozostawia jednak sporo do życzenia. Na ten temat trener Górnika również wyraził swoje zdanie.
– Nie jesteśmy obecnie w takiej formie jak na początku sezonu. To jedna rzecz. Druga sprawa to fakt, że czasami zabrakło nam trochę szczęścia. Przykładem może być mecz z Lechem Poznań czy wcześniej z Pogonią Szczecin, gdzie rywale mieli niewiele sytuacji, a my przegrywaliśmy spotkanie – powiedział Gasparik.
– Ta liga jest długa i bardzo wyrównana. Każdy zespół ma w niej lepsze i gorsze momenty. Dlatego tabela jest tak ciasna, a każdy walczy o swoje cele. Dla nas dużą zmianą było również odejście jednego z kluczowych zawodników. Każda drużyna odczułaby brak swojego lidera. On zdobywał bramki, miał asysty i był bardzo ważnym elementem zespołu – wyjaśnił Słowak.
– Teraz szukamy optymalnych rozwiązań w ofensywie. Nie wszyscy zawodnicy są w tej samej dyspozycji co wcześniej, ale nie szukam winnych. Drużyna pracuje dobrze i wygląda solidnie – podkreślił Gasparik.
Odejście kluczowego zawodnika. Gasparik mówi o konsekwencjach transferu
W styczniu za trzy miliony euro do Broendby trafił Ousmane Sow, który był fundamentalną postacią w szeregach Zabrzan. Trener odpowiedział na pytanie, czy gdyby mógł cofnąć czas, sprzeciwiłby się temu ruchowi.
– Rozumiem tę sytuację. Kwota transferu była bardzo wysoka. Oczywiście jako trener zawsze chciałbym zatrzymać najlepszych piłkarzy, bo każdy szkoleniowiec chce mieć w składzie swoich liderów. Trzeba jednak pamiętać, że zawodnik chciał spróbować sił w mocniejszej lidze, a oferta była bardzo dobra dla klubu – mówił Gasparik.
Niedzielna potyczka z udziałem 14-krotnego mistrza Polski i Medalików rozpocznie się o godzinie 17:30.









