Raków wygląda słabo, Borek mocno punktuje
Walka o mistrzostwo Polski wchodzi w decydujący moment. To właśnie w najbliższych tygodniach wiele powinno się wyjaśnić w kontekście wygrania PKO Ekstraklasy. Na ten moment wiadomo jednak niewiele, a na sięgnięcie po tytuł liczyć może wciąż kilka klubów. Głównych faworytów jest jednak chyba dwóch; mowa o Jagiellonii Białystok oraz Lechu Poznań.
Białostoczanie notują ostatnio słabszy okres i mają ewidentną zniżkę formy. Kolejorz z kolei także ma problemy, ale przede wszystkim musi walczyć o odrobienie strat w fazie pucharowej Ligi Konferencji Europy. Niemniej kłopoty faworytów może wykorzystać ktoś trzeci. Nie ma jednak wśród tych ekip raczej Rakowa Częstochowa, który pod wodzą Łukasza Tomczyka notuje mocno przeciętne, a nawet po prostu słabe wyniki. Świetna druga część rudny jesiennej spowodowała, że Medaliki były w czołówce, ale początek wiosny mocno to zmienił. Zawiedziony postawą zespołu spod Jasnej Góry jest Mateusz Borek.
– Jestem zawiedziony Rakowem. Mam większe oczekiwania wobec tego klubu. Były mecze, gdy nie chciało nic wpaść, ale dla mnie to cały czas zbyt mało, biorąc pod uwagę, jakich piłkarzy ma ten zespół w kadrze – powiedział znany dziennikarz i komentator podczas jednego z programów w „Kanale Sportowym”.
Zobacz także: Nie tylko Śląsk. Także Wisła Kraków będzie musiała zapłacić








