Legia nie może już sprowadzić młodzieżowego reprezentanta Polski
Legia Warszawa pod koniec zimowego okienka sprzedała Steve’a Kapuadiego do Widzewa Łódź. Na tym transferze zarobiła dwa miliony euro, choć wcześniej liczyła na większe pieniądze. Jej sytuacja finansowa była jednak na tyle trudna, że zdecydowała się na osłabienie drużyny, kosztem utrzymania płynności.
Okazuje się, że podczas negocjacji między Legią a Widzewem zajęto się również tematem przyszłości Marcela Krajewskiego. Wychowanek stołecznej ekipy trafił do Łodzi w 2024 roku. Od tego czasu wielokrotnie przypominano, że ta ma możliwość odkupienia go za raptem 700 tysięcy złotych, co w przypadku młodzieżowego reprezentanta Polski uchodziło za olbrzymią promocję. Ta opcja miała być dostępna w wybranych okienkach, między innymi zimą 2027 roku.
Negocjując wykup Kapuadiego, Widzew zajął się też sprawą Krajewskiego. Tomasz Włodarczyk na łamach portalu Meczyki.pl ujawnił, że strony doszły do porozumienia, w efekcie czego Legia ustąpiła i pozbawiła się możliwości wykupienia Krajewskiego. Dodatkowo, zmniejszono do 30 procent od zysku z kolejnego transferu.
Teraz Widzew jest w pełni odpowiedzialny za karierę Krajewskiego. W tym sezonie wystąpił 22 razy – od pierwszej minuty zagrał też w debiucie Aleksandara Vukovicia, co sugeruje, że nie straci miejsca w składzie.








