REKLAMA
REKLAMA

LN: Włosi tracą lidera, remis w Bergamo

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: Goal.pl  |  14.10.2020 22:42
LN: Włosi tracą lidera, remis w Bergamo

Roberto Mancini  |  fot. Grzegorz Wajda

Nowy profil goal.pl na Facebooku!
Piłkarska reprezentacja Włoch zremisowała 1:1 z Holandią w meczu czwartej kolejki fazy grupowej Ligi Narodów UEFA. Obie drużyny zaliczyły tym samym swój drugi z rzędu remis. W przyszłym miesiącu Squadra Azzurra w Reggio nell'Emilia zmierzy się z Polską i na wyjeździe z BiH. Z kolei team z Beneluksu czekają starcia w Amsterdamie z Bośniakami i na Stadionie Śląskim z Biało-czerwonymi.

Reprezentacja Włoch przystępowała do swojej potyczki z Oranje, chcąc utrzymać pozycję lidera grupy przed listopadowymi spotkaniami w Lidze Narodów UEFA. Squadra Azzurra po remisach z Bośnią i Hercegowiną oraz Polską legitymowała się bilansem pięciu punktów na koncie. O ile Frank De Boer podjął decyzję o radykalnych zmianach w swoim składzie, to team z Półwyspu Apenińskiego zaczął spotkanie przede wszystkim z Ciro Immobile.

Wynik rywalizacji na Stadio di Bergamo został otwarty w 16. minucie, gdy na listę strzelców wpisał się Lorenzo Pellegrini. Pomocnik AS Romy wykorzystał genialne podanie od Nicolo Barelli, kierując piłkę do siatki po strzale z lewej nogi. Radość w szeregach gospodarzy z prowadzenia nie trwała jednak długo.

Bramka na 1:1 padła w 25. minucie, gdy Gigi Donnarummę został pokonany przez Donny'ego van de Beeka. Pomocnik Manchesteru United skutecznie zatem odpowiedział na akcję z udziałem Ciro Immobile, który dwie minuty wcześniej próbował pokonać Jaspera Cillessena.

Jeszcze przed przerwą Włosi usiłowali zdobyć bramkę na 2:1. Na strzał sprzed pola karnego pokusił się Danilo D'Ambrosio, ale na posterunku był bramkarz Holendrów, więc ostatecznie pierwsza połowa spotkania rozgrywanego w Bergamo zakończyła się wynikiem 1:1.

Po zmianie stron żadnej z ekip nie udało się już zdobyć bramki, więc mecz z udziałem faworytów do wyjścia z grupy zakończył się podziałem punktów. Mając na uwadze to, że podopieczni Jerzego Brzęczka pokonali Bośnię i Hercegowinę 3:0 we Wrocławiu, to Włosi z dorobkiem sześciu punktów plasują się na drugiej pozycji, wyprzedzając o "oczko" Holandię. Liderem jest natomiast reprezentacja Polski.



OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 6 komentarzy

olajuwon | 14.10.2020 23:17

Wielki sukces de Boera. Nie przegrał! Warto było siedzieć całym zespołem na własnej połowie całą 2 część meczu. A tak na serio ta drużyna z nim nie ma niestety przyszłości. Zero jakiegokolwiek zaangażowania, woli walki, powoływanie do kadry zawodników poniżej poziomu naszej Ekstraklasy.
Serio. Czy jest mi ktoś w stanie wytłumaczyć jakim cudem Blind, który jest stary, wolny i ma problemy z sercem jest powoływany do kadry? Ale rekord świata to Ryan Babel. Koleś jest za słaby na ligę turecką, więc go wypożyczyli do Ajaxu, gdzie też był za słaby na Eredivisie. Był tak fatalny, że Ajax go przed czasem oddał z powrotem. I taki ktoś jest zawsze powoływany do kadry i ma jak równy z równym walczyć z najlepszymi piłkarzami na świecie jak Włosi. Powodzenia.

BOYSSAN | 14.10.2020 23:19

Rayan babel ? on jeszcze zyje ?

Joker | 14.10.2020 23:48

Ja chciałem zauważyć, że De Boer powołuje w zasadzie tych samych zawodników co Koeman... Tak naprawdę to chyba tylko Weghorst powinien być powoływany, a nie jest, plus dałbym więcej szans Boadu, Stengs'owi czy Malen'owi, a dać sobie spokój z Babel'em.

Holandia ostatnio gra gorzej, ale w wcześniej w tym samym składzie doszli do finału LN i bez problemów awansowali na Euro. Nie ma co pochopnie oceniać, bo może nie na wszystkich pozycjach, ale jednak ten zespół ma spory potencjał.

FCHollywood | 14.10.2020 23:55

Nie da się też ukryć, że grają fatalnie pod wodzą nowego trenera. Niby wielu spotkań pod jego wodzą nie rozegrali, ale zmiana na De Boera może zabić ich odradzanie się.

dalmare | 15.10.2020 00:11

Zmiana Chiesa>Kean: tylko gorzej; 70te minuty: już się nie przebiją; zmiana Pellegrini>Florenzi: brak argumentów z ławki.
Czy przełamaliby mecz ElShaa bądż Insigne nie wiadomo. Strzał Immobile w bramkarza w wielkiej okazji z błędu Hateboera jest wizytówką tego typu napastnika- przeciwieństwo: nadal pamiętam lob pomocnika Verre, Fiorentina-Sampdoria sprzed paru dni.
Mecz skrzydeł, podobny sposób gry, za mało jakości po włoskiej prawej i w wykończeniach, decydujący Pellegrini i Barella nie tylko przez gol i asystę.

Meryl72 | 15.10.2020 02:06

Przeczytawszy to trzykrotny zdobywca tytułu capocannoniere uśmiechnął się szeroko prezentując lśniące uzębienie, którym pokazuje, że biel może być jeszcze bielsza. W oddali zamajaczyła sylwetka wielkiej okazji. Brzask już blisko.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy