REKLAMA
REKLAMA

EL. LE: Baskowie z awansem

dodał: Łukasz Pawlik  |  źródło: LigaEuropejska.Goal.pl  |  27.08.2015 22:38
Athlethic Bilbao pokonało w rewanżowym spotkaniu eliminacyjnym do Ligi Europy MŠK Žilinę 1:0. Gola na wagę zwycięstwa i jednocześnie awansu do fazy grupowej rozgrywek zapewnił ekipie z San Mames gol strzelony przez Gorkę Elustondo. Było to premierowe trafienie 28-latka dla baskijskiego teamu w jego szóstym występie w tym sezonie.

Po tym, jak w pierwszym meczu obu ekip górą była ekipa ze Słowacji, nikt na Półwyspie Iberyjskim nie wyobrażał sobie tego, aby podopieczni Ernesto Valverde zlekceważyli swoich rywali. Tymczasem drugi zespół minionego sezonu ekstraklasy słowackiej wierzył w to, że może sprawić niespodziankę.

Od pierwszych fragmentów widoczna była przewaga ekipy z Kraju Basków, która mogła zostać udokumentowana w 13. minucie. W sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Markel Susaeta, ale swojej szansy nie wykorzystał. W 20. minucie ten sam zawodnik wystąpił w roli rozgrywającego. Z kolei przed szansą zdobycia bramki stanął Javiel Eraso, ale efekt był podobny jak wcześniej.

Wynik boiskowej rywalizacji został otwarty w 24. minucie. Ładnym strzałem sprzed pola karnego popisał się Elustondo i bramkarz rywali tylko odprowadził piłkę wzrokiem. Ten sam zawodnik jeszcze przed przerwą mógł podwyższyć prowadzenie, ale ze świetnej strony pokazał się bramkarz wicemistrzów Słowacji.

Po zmianie stron gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa i chcieli za wszelka cenę zdobyć kolejną bramkę, aby uspokoić sytuację na boisku. W 60. minucie wyborną szansę na gola miał znowu Susaeta, ale zamiast trafić piłką do siatki zawodnik Athlethic posłał ją nieznacznie obok słupka i stadion obiegł jęk zawodu.

Ostatecznie do końca zawodów wynik nie uległ zmianie i to gospodarze wywalczyli awans do kolejnej fazy rozgrywek, o czym zdecydował lepszy bilans goli strzelonych na wyjeździe przez Aduriza i spółkę. Losowanie grup Ligi Europy odbędzie już jutro w godzinach popołudniowych.

Athletic Bilbao - MŠK Žilina 1:0 (1:0)
1:0 Elustondo 24'

Żółte kartki:
Bilbao:  Etxebarria 68', Eraso 70', Barrutia 90+3'

Bilbao: Herrerin – de Marcos, Gurpegi, Laporte, Lekue Martinez, Elustondo, Etxebarria, Eraso (73' Aketxe Barrutia), Susaeta (85' Rico), Viguera (57' Merino Zuloaga), Aduriz  

Žilina: Volasek – Mabouka (81' Michalik), Vavro, Skriniar, Mazan, Paur, Kacer (88' Spalek), Pecovsky, Benes, Jelić (67' Crnelik), Willian.

Sędzia główny: Martin Strömbergsson (Szwecja)


OTRZYMUJ NAJNOWSZE LIGOWE AKTUALNOŚCI


REKLAMA

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz:

Komentarze | 3 komentarze

archero | 27.08.2015 22:43

Losy rywalizacji można było zakończyć po pierwszej połowie, ale Baskowie strasznie sparaliżowani dzisiaj byli w polu karnym gości. Sytuacja Susaety podsumowaniem dzisiejszej skuteczności pod bramką. Na szczęście Elustondo pierdyknął zza pola karnego i można cieszyć się z awansu. Zawodnicy Ziliny oprócz główki z ostatniej minuty i zablokowanym strzale przez Lekue (bardzo dobry mecz) nie mieli za dużo do powiedzenia.

Joker | 28.08.2015 01:04

Najważniejsze, że awansowlai i jest komplet 7 zespołów hiszpańskich w fazach grupowych europejskich pucharów :) 7 ekip mają jeszcze tylko Niemcy...

Joxerek | 28.08.2015 08:08

Skutecznosc, skutecznosc i jeszcze raz skutecznosc. Gdyby Baskowie wykorzystali choc polowe sytuacji jakie mieli tylko w pierwszej polowie to Zilina przgrywalaby co najmniej 3-0 i byloby po meczu.

To co wyprawiali Susaeta, Benat i Aduriz pod bramka Slowakow to wolalo o pomste do nieba. Zreszta wszyscy dali taki popis w ofensywie ze szok - zamiast strzelac podawali, zamiast podawac strzelali itd.

Podoba mi sie lewa strona - Sabin Merino i Lekue. Widac ze czesto razem grali w rezerwach bo rozumieja sie jak lyse konie. Bedzie z nich pozytek. W kazdym razie Muniain nie musi za szybko wracac i niech sie porzadnie wykuruje.

Teraz jeszcze mecz z Eibar i 2 tygodnie przerwy na podreperowanie zdrowia bo liczba kontuzji na poczatku sezonu jest zatrwazajaca. W sumie 7 wykluczonych pilkarzy wliczajac w to Muniaina i Ramalho.



goal.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy