GKS Tychy pozbył się dwóch graczy
GKS Tychy w tym sezonie radzi sobie słabo, co może być zaskoczeniem dla niektórych obserwatorów Betclic 1. ligi, bowiem w poprzedniej kampanii Tyszanie pod wodzą Artura Skowronka byli jedną z czołowych ekip i otarli się o baraże o awans do PKO Ekstraklasy.
Niemniej tym razem idzie im na tyle źle, że rundę jesienną zakończyli w strefie spadkowej na miejscu numer 16. Z tego też powodu zatrudniony został Łukasz Piszczek, który ma odmienić losy zespołu. Początki byłego reprezentanta Polski nie są jednak łatwe, ale w zimowym okienku transferowym klub dokonał kilku konkretnych wzmocnień. Kibice mogą mieć więc nadzieję, że na wiosnę forma ich drużyny urośnie tak samo, jak miejsce w tabeli.
Teraz jednak GKS poinformował o odejściu z klubu dwóch zawodników. Są to: Mamin Sanyang oraz Maksymilian Stangret. Kontrakt tego pierwszego został rozwiązany za porozumieniem stron, a z kolei 20-letni napastnik udał się na wypożyczenie do drugoligowego Sokoła Kleczew. W tym sezonie rozegrał 19 spotkań i zdobył w nich jedną bramkę. Serwis „Transfermarkt” wycenia młodzieżowego reprezentanta Polski na 125 tysięcy euro.
Jeśli chodzi zaś o Mamina Sanyanga, to 22-letni skrzydłowy z Gambii zdobył trzy gole oraz zanotował trzy asysty w 17 meczach dla Tyszan.
Zobacz także: Śląsk szuka napastnika. Wiemy, ile klub może płacić snajperowi. Dobre zarobki! [NASZ NEWS]









