John van den Brom

John van den Brom to holenderski szkoleniowiec, który objął Lech Poznań po zdobyciu przez klub mistrzostwa Polski w 2022 roku. W swoim dorobku ma z kolei tytuł mistrza Belgii i dwa Superpuchary Belgii z Anderlechtem, a także Puchar Belgii w trakcie przygody z Genk. Jako piłkarz święcił m.in. triumfy w lidze holenderskiej i Lidze Mistrzów z Ajaxem oraz dwukrotnie reprezentował Holandię na arenie międzynarodowej.

fot. PressFocus

John van den Brom – podstawowe informacje

Imię i nazwiskoJohn van den Brom
Data urodzenia04.10.1966
Miejsce urodzeniaAmersfoort, Holandia
NarodowośćHolender
Aktualny klubLech Poznań
Waga87 kg
Wzrost191 cm

John van den Brom – kariera

Przygodę z piłką John van den Brom rozpoczynał w swoim rodzinnym mieście – Amersfoort. W wieku 20 lat przeniósł się do Vitesse Arnhem, występującego w Eerste Divisie, czyli na zapleczu holenderskiej ekstraklasy. Od początku grał jako ofensywnie usposobiony pomocnik i zdobywał mnóstwo goli. Po trzech sezonach udało mu się w 1989 roku awansować z Vitesse do Eredivisie po zajęciu 1. miejsca w lidze. W najwyższej klasie rozgrywkowej ekipa z van den Bromem w składzie rok w rok zajmowała miejsca w czołówce tabeli. Pozwoliło to na regularne występy w Pucharze UEFA, gdzie dwukrotnie Vitesse dotarło do 3. rundy (tuż przed ćwierćfinałami). Łącznie rozegrał tam 225 spotkań i zdobył 80 bramek, aby przed sezonem 1993/1994 przenieść się do Ajaxu Amsterdam.

Sukcesy w roli piłkarza

W Ajaxie spędził dwa sezony, w trakcie których van den Brom zdobył dwukrotnie upragnione mistrzostwo Holandii. W 1995 roku Ajax sięgnął także po trofeum Champions League, ale van den Brom nie był wtedy istotną postacią w drużynie. Podobnie w reprezentacji Oranje, gdzie zanotował jedynie dwa występy (przeciwko Malcie i San Marino) i zdobył jedną bramkę. Po odejściu z Amsterdamu zdecydował się na przeprowadzkę do Turcji. Przez jeden sezon grał w Istanbulsporze, dowodzonym przez dobrze nam znanego Leo Beenhakkera. Ze względu na zaległości finansowe długo tam jednak nie zabawił i wrócił do ojczyzny.

Ponownie wylądował w Vitesse Arnhem, które biło się o czołowe lokaty w Eredivisie i regularnie występowało w europejskich pucharach. Sam van den Brom przebił barierę 300 spotkań w barwach tego klubu, stając się niejako jego ikoną. Tylko dwóch zawodników rozegrało więcej spotkań i tylko jeden ma na koncie więcej trafień dla Vitesse niż van den Brom. Na zakończenie kariery piłkarskiej przeniósł się do De Graafschap, które miało zupełnie inne cele. Tam głównym założeniem było utrzymanie się na poziomie Eredivisie przy czym van den Brom w dwóch sezonach skutecznie pomógł. W trzecim i swoim ostatnim sezonie nie grał prawie wcale, a De Graafschap spadło z ligi, zajmując ostatnie miejsce.

Początki pracy szkoleniowej

Już w trakcie swojej kariery piłkarskiej ciągnęło go do zawodu trenera. Pomagał nawet przy szkoleniu młodzieży w Vitesse. Po zawieszeniu butów na kołek pracował jednak początkowo jako skaut w De Graafschap. Pierwszym klubem, który zaproponował mu stanowisko trenera był półzawodowy VV Bennekom, występujący w niższych klasach rozgrywkowych. Tam jednak spędził tylko rok, po czym znalazł zatrudnienie w strukturach akademii Ajaxu Amsterdam. Trenował więc grupy młodzieżowe, a od czerwca 2005 roku przejął nawet obowiązki szefa szkolenia w najlepszej akademii w Holandii. Brakowało mu jednak wyzwań i podjął pracę menedżera w AGOVV Apeldoorn, występującym w 2. lidze holenderskiej. Przez trzy lata przekształcił zespół z broniącego się przed spadkiem w walczący o czołowe lokaty na zapleczu ekstraklasy.

W 2010 roku otrzymał propozycję prowadzenia ADO Den Haag, grającego w Eredivisie. Prowadził ten klub w sezonie 2010/2011, a drużyna z Hagi zajęła wysokie 7. miejsce, co pozostaje najlepszym osiągnięciem w XXI. wieku i pozwoliło wystąpić drużynie w eliminacjach do Ligi Europy. Dzięki temu został nominowany do nagrody trenera roku, a w następnym sezonie objął swoje ulubione Vitesse. Tam udało mu się powtórzyć wynik z ADO, czyli 7. miejsce i awans do europejskich pucharów. Ówczesny właściciel nie był jednak zadowolony z takiego wyniku, pomimo że była to najwyższa pozycja na koniec rozgrywek Eredivisie od siedmiu lat. John van den Brom zdecydował się opuścić Holandię na rzecz Belgii, co miało mu wyjść bardzo szybko na dobre.

Pierwsze trofea na ławce trenerskiej

W 2012 roku van den Broma ogłoszono pierwszym trenerem Anderlechtu, który seryjnie zdobywał mistrzostwa w swoim kraju. Szybko zgarnął swoje pierwsze trofeum w roli szkoleniowca, bo wygrał Superpuchar Belgii. Następnie awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów, w której jednak Anderlecht szału nie zrobił. Ostatecznie swoje zadanie jednak wykonał wzorowo, bo Fioletowo-Biali sięgnęli po piąty z rzędu tytuł mistrza Belgii. Sezon 2013/2014 był jednak trudniejszy dla van den Broma. Co prawda zaczął od kolejnego Superpucharu do gabloty, ale później nie było już tak kolorowo. Tylko jeden punkt w fazie grupowej Champions League i odpadnięcie w ⅛ krajowego pucharu z drugoligowcem rozczarowały zarząd klubu. Czarę goryczy przelała porażka na początku grupy mistrzowskiej ze Standardem Liege, które zrzuciło Anderlecht z tronu. W kwietniu 2014 roku pożegnał się z posadą i przez niemal pół roku pozostawał bez pracy.

Powrót do Holandii i długi staż w AZ Alkmaar

We wrześniu 2014 zastąpił legendarnego Marco van Bastena w AZ Alkmaar. Mało kto się wtedy spodziewał, że spędzi w tym klubie aż pięć sezonów, co jak do tej pory jest rekordem van den Broma w pracy trenera. Warto zaznaczyć, że w historii AZ żaden trener nie pracował tak długo w Alkmaar. Z ekipy środka tabeli Eredivisie zrobił drużynę, która najczęściej zajmowała 3. lub 4. miejsce. Dotarł dwukrotnie do finału Pucharu Holandii i udało mu się wyjść z grupy Ligi Europy. Ponownie został też nominowany do nagrody trenera roku. Kolejnym przystankiem na drodze van den Broma był Utrecht. Jako że trafiło na sezon 2019/2020, to nie został on dokończony. Warto zaznaczyć jednak, że Utrecht zajmował wtedy 6. miejsce w Eredivisie i dotarł do finału krajowego pucharu, który nigdy się nie odbył ze względu na pandemię.

Nietypowe wyzwania van den Broma

Następna kampania nie rozpoczęła się zbyt dobrze i van den Brom zdecydował się na przenosiny do belgijskiego Genk. Nie spodobało się to kibicom, ale menedżerowi wyszło to na dobre. W sezonie 2020/2021 wygrał swój pierwszy Puchar Belgii i otarł się o tytuł mistrzowski. Kolejny sezon nie był jednak dla niego tak udany i w połowie rozgrywek został zwolniony. Ostatnim epizodem jaki miał van den Brom przed pojawieniem się w Polsce było prowadzenie Al-Tawoon z Arabii Saudyjskiej. Nie trwało to jednak długo, bo niewiele ponad miesiąc, a zespół zdążył odpaść w tym czasie z AFC Champions League, czyli azjatyckiej Ligi Mistrzów.

W czerwcu 2022 roku objął Lech Poznań, który świeżo po odzyskaniu mistrzostwa Polski przygotowywał się do eliminacji Ligi Mistrzów. Niestety van den Brom zaliczył mocny falstart za sterami Kolejorza, ponieważ szybko pożegnał się z marzeniami o LM, przegrał mecz o Superpuchar Polski i w pierwszym miesiącu Ekstraklasy zdobył ledwie jeden punkt.

John van den Brom – prowadzone drużyny

klubrozpoczęcie pracyzakończenie pracy
VV Bennekom01.07.200301.04.2004
Ajax Amsterdam (juniorzy)01.07.200430.06.2007
AGOVV Apeldoorn01.07.200730.06.2010
ADO Den Haag01.07.201029.06.2011
Vitesse Arnhem01.07.201130.06.2012
RSC Anderlecht01.07.201209.04.2014
AZ Alkmaar29.09.201430.06.2019
FC Utrecht01.07.201907.11.2020
KRC Genk08.11.202005.12.2021
Al-Tawoon01.04.202207.05.2022
Lech Poznań01.07.2022?

John van den Brom – aktualności