Wisła musi zdecydować. Obrońca chce odejść
Wisła Płock na półmetku sezonu jest sensacyjnym liderem Ekstraklasy. Beniaminek zaimponował znakomitą organizacją gry i skutecznością w defensywie. Przed drużyną Mariusza Misiury jeszcze oczywiście wiele pracy, aby osiągnąć dobry wynik, bowiem różnice punktowe w tabeli są bardzo małe.
Nafciarze rozpoczną rundę wiosenną od domowego meczu z Rakowem Częstochowa. Tuż przed wznowieniem rozgrywek muszą jednak rozwiązać bardzo poważny problem. Chodzi o Andriasa Edmundssona, czyli lidera defensywy i jednego z najlepszych piłkarzy na tej pozycji w całej Ekstraklasie. Pragnie on wykorzystać szansę i przenieść się do zagranicznej ligi. Jego celem jest transfer do Serie A. Edmundssonem mocno interesuje się Hellas Verona.
Trwają rozmowy, ale Wisła Płock nie jest otwarta na sprzedaż, mimo dobrych warunków finansowych. Reprezentant Wysp Owczych daje do zrozumienia, że dla niego liczy się tylko transfer.
– Jestem zdruzgotany. To trudne do zrozumienia, że klub, z którym tyle przeszedłem, tak mnie traktuje. Czuję się, jakby mnie nie było. Brak ludzkiego traktowania, zero zrozumienia dla moich marzeń i aspiracji, chyba nie o to powinno chodzić w sporcie, to jest bardzo niesprawiedliwe. (…) Chciałbym móc iść dalej, te oferty to była moja wielka szansa. Mam nadzieję, że klub w końcu zrozumie, że to nie tylko o nich, ale także o mnie i moim życiu, dla Wisły szansa na dokonanie drugiego rekordowego transferu w historii, a dla mnie szansa na dokonanie czegoś, czego praktycznie nie dokonał nikt z Wysp Owczych – przekazał Edmundsson, cytowany przez portal Meczyki.pl.









