Alvarez zapewnia jakość. To lider Widzewa
Widzew Łódź walczy o utrzymanie w Ekstraklasie. Pod wodzą Aleksandara Vukovicia rozegrał już cztery spotkania, z czego tylko raz cieszył się z wygranej. Serb udanie zadebiutował, pokonując Lecha Poznań. Później jednak drużynie przydarzyły się trzy kolejne remisy – z Arką Gdynia, Górnikiem Zabrze, a w sobotę również Rakowem Częstochowa.
Tym razem wygrana była o krok, ale kilka minut po golu na 1-0 Raków wyrównał i mecz zakończył się podziałem punktów. Sytuacja łodzian może zaskakiwać, zwłaszcza biorąc pod uwagę kontekst w postaci wydania ponad 20 milionów euro na wzmocnienia w ciągu kilku miesięcy.
W składzie Widzewa nie brakuje jakościowych nazwisk, ale trudno znaleźć piłkarza w dobrej formie. W meczu z Rakowem błysnął Fran Alvarez, który zdobył przepiękną bramkę, dającą, choć na chwilę, prowadzenie zespołowi. Hiszpan wrócił do regularnego grania dopiero po zatrudnieniu Vukovicia. Trener może na nim polegać – zdobył już tej wiosny gola w rywalizacji z Lechem.
Co ciekawe, podczas zimowego okienka Alvarez był łączony z opuszczeniem Widzewa. Mateusz Borek uważa, że to obecnie najważniejszy piłkarz w zespole, o czym świadczy jego sobotni wpis, nawiązujący oczywiście do trafienia przeciwko Rakowowi.
„Jeśli paru graczy w Widzewie ma bańkę euro netto rocznie, to Fran Alvarez musi dostać dwie.” – napisał dziennikarz w mediach społecznościowych.









