Raków wciąż może zatrzymać Arsenicia
Raków Częstochowa nie skorzystał z jednostronnej opcji przedłużenia umowy z Zoranem Arseniciem. Wieść o tym rozeszła się po kibicach, którzy odczytali to jako fakt nadchodzącego rozstania. Jednocześnie media zaczęły łączyć Chorwata z polskimi oraz zagranicznymi klubami.
Nie oznacza to natomiast, że odejście jest przesądzone. Wiceprezes Rakowa Dawid Krzętowski ujawnia, że strony prowadzą rozmowy w sprawie dalszej współpracy. Klub wciąż może przedłużyć umowę z defensorem. Odbyłoby się to już zapewne na innych warunkach. Arsenić stawia Raków na pierwszym miejscu, a dopiero później rozważy pozostałe oferty.
– Jesteśmy w trakcie rozmów, pertraktacji. Nie jest tajemnicą, że kontrakt Zoriego dobiega końca. W związku z tym kluby zainteresowane jego pozyskaniem nie muszą już pytać nas o zdanie. (…) Zori pozostaje ważną częścią naszej drużyny. Rozumie naszą decyzję o nieskorzystaniu z opcji przedłużenia, a w rozmowach z nami podkreśla, że Raków ma dla niego pierwszeństwo w kwestii negocjacji nowej umowy. Czekamy teraz, aż wróci na boisko w pełni sił – zaznaczył wiceprezes klubu, w wywiadzie na kanale „Raków Podcast”.
Obecnie Arsenić leczy kontuzję, której nabawił się podczas rundy jesiennej. Kapitan Rakowa rozegrał w tym sezonie 13 spotkań, za każdym razem pojawiając się na murawie od pierwszej minuty.









