Adamski sprowadzony w promocji. Legia wydała niewiele
Legia Warszawa w sobotę wreszcie przełamała ligową niemoc, wygrywając po raz pierwszy od września. Przed własną publicznością pokonała Wisłę Płock 2-1. Jednego z goli zdobył Rafał Adamski, który w ten sposób uczcił swój debiut w stołecznej ekipie. Wydaje się, że Wojskowi wreszcie mogą mieć napastnika, który z powodzeniem odnajdzie się na boiskach Ekstraklasy i będzie regularnie trafiał do siatki.
Adamski zmienił klub podczas zimowego okienka, mając za sobą znakomitą rundę na zapleczu Ekstraklasy. Błyszczał w barwach Pogoni Grodzisk Mazowiecki, co pozwoliło mu na powrót do Ekstraklasy. 24-letni napastnik postanowił skorzystać z szansy i trafił na Łazienkowską. Przychylnie ten transfer opiniował Marek Papszun, który w zasadzie od początku pracy w klubie domagał się pozyskania jeszcze jednego snajpera.
Portal Legia.net ujawnia kulisy udanych negocjacji i szczegóły dotyczące transferu. Do tej pory w przestrzeni medialnej przewijało się sporo informacji na temat kwoty zakupu Adamskiego. Legia ostatecznie wydała na niego 150 tysięcy złotych, co na obecnym rynku uchodzi oczywiście za wielką promocję. Pierwotnie strony dogadały się na 100 tysięcy złotych, ale w obliczu sporego zainteresowania Pogoń zwiększyła nieco żądania, a Wojskowi nie wycofali się z tej transakcji i ją sfinalizowali.








