Kosztował Barcelonę 135 milionów. Został bez klubu

Barcelona w styczniu 2018 roku zapłaciła za Philippe Coutinho aż 135 milionów euro. Osiem lat później kariera Brazylijczyka znalazła się na poważnym zakręcie. Pomocnik rozstał się z Vasco da Gama.

Philippe Coutinho
Obserwuj nas w
Associated Press/ Alamy Na zdjęciu: Philippe Coutinho

Barcelona zapłaciła za niego fortunę. Teraz przerywa karierę

Philippe Coutinho był niekwestionowaną gwiazdą Liverpoolu. Barcelona bez wątpienia liczyła na to, że reprezentant Brazylii w nowym otoczeniu będzie kontynuował kapitalne występy. Jednak tak się nie stało. Ofensywny pomocnik najpierw został wypożyczony do Bayernu Monachium, później do Aston Villi, a następnie za 20 milionów euro sprzedany do ekipy z Birmingham.

W lecie 2024 roku Coutinho wrócił do ojczyzny na zasadzie transferu czasowego do Vasco da Gama. Szeregi klubu z dzieciństwa definitywnie zasilił rok później. Po siedmiu miesiącach 33-latek rozstał się z ekipą z Rio de Janeiro. Dlaczego zdobywca Copa America zdecydował się na taki krok? O powodach swojej decyzji napisał na portalu Instagram:

Zdecydowałem się wrócić do Vasco, ponieważ kocham ten klub. (…) Podczas każdego treningu, każdego meczu dawałem z siebie wszystko. Zawsze! Nigdy nie brakowało mi poświęcenia, chęci i zaangażowania. Bycie ocenianym przez niezliczoną liczbę osób za coś, co nie jest częścią mojego charakteru, jest niezwykle trudne. Nigdy nie okazałbym braku szacunku kibicom, kolegom z drużyny ani Vasco. Nigdy tego nie zrobiłem, gdziekolwiek byłem. Każdy, kto mnie zna, wie o tym – napisał Brazylijczyk.

W tym momencie, w drodze do szatni, poczułem i zdałem sobie sprawę, że mój czas w klubie dobiegł końca i nie wróciłem, aby priorytetowo potraktować swoje zdrowie psychiczne. To bardzo boli. Prawda jest taka, że jestem bardzo wyczerpany psychicznie. Zawsze byłem bardzo powściągliwy, więc nie jest mi łatwo o tym mówić, ale muszę być szczery. Z ciężkim sercem rozumiem, że nadszedł czas, aby zrobić krok w tył i zakończyć ten rozdział w Vasco – przyznał Coutinho w emocjonalnym wpisie.

POLECAMY TAKŻE