Juventus liczy na przełom ws. Kolo Muaniego
Juventus chce wrócić do rozmów w sprawie Randala Kolo Muaniego i jeszcze dziś wykonać decydujący ruch. Francuski napastnik jest dobrze znany kibicom w Turynie, bo w drugiej części sezonu 2024/25 rozegrał tam dwadzieścia spotkań i zdobył dziesięć bramek we wszystkich rozgrywkach. Jego profil wciąż bardzo odpowiada sztabowi szkoleniowemu.
Sytuacja transferowa jest jednak skomplikowana. Kolo Muani formalnie pozostaje piłkarzem Paris Saint Germain, lecz obecny sezon spędza na wypożyczeniu w Tottenhamie. W ostatnich dniach pojawiały się sygnały, że londyński klub może zgodzić się na jego odejście, lecz najnowsze doniesienia włoskich mediów temu przeczą.
Zarówno Tuttosport, jak i La Gazzetta dello Sport informują, że trener Tottenhamu Thomas Frank nie chce wypuszczać napastnika w trakcie sezonu. To znacząco utrudnia negocjacje, bo bez zgody klubu z Londynu żaden scenariusz nie może zostać zrealizowany.
Juventus działa pod presją czasu. Okno transferowe zamyka się 2 lutego, o godzinie 20. Bianconeri muszą więc liczyć na nagłą zmianę stanowiska Tottenhamu lub szybkie porozumienie wszystkich stron. Według Tuttosport, PSG byłoby gotowe ponownie wypożyczyć Kolo Muaniego do Turynu, ale tylko wtedy, gdy Spurs wyrażą zgodę na wcześniejsze zakończenie obecnej umowy.
Równolegle Juventus dopiął już inne wzmocnienie ofensywy. Klub osiągnął porozumienie z Niceą w sprawie Jeremie Bogi, który trafi do Turynu na zasadzie wypożyczenia. Były piłkarz Sassuolo i Atalanty jest już na miejscu i przechodzi badania medyczne.
To jednak nie zamyka tematu Kolo Muaniego. W Turynie wciąż wierzą, że możliwy jest transfer last minute. Dziś zapadną kluczowe decyzje, które rozstrzygną, czy Juventus zdąży jeszcze wzmocnić atak.
Zobacz również: Szalai: To dlatego zdecydowałem się na Pogoń. Kibice też mieli w tym udział [NASZ WYWIAD]









