Lech reaguje. Trudna sytuacja Frederiksena
Lech Poznań zaczął rundę wiosenną od dwóch porażek. Podczas zimowej przerwy wyobrażano sobie znacznie lepszy start i szybki awans do ligowej czołówki, tak aby walczyć o mistrzostwo Polski. Sytuacja w Ekstraklasie robi się natomiast coraz trudniejsza. Brak punktów w rywalizacjach z Lechią Gdańsk oraz Piastem Gliwice sprawia, że Kolejorz osunął się na dziewiąte miejsce w tabeli. Na ligowe zwycięstwo czeka od 23 listopada.
Wokół klubu narasta negatywna atmosfera. Niels Frederiksen nie ma sprzyjającej prasy – odwracają się od niego kibice, którzy nie wierzą już w powodzenie tego projektu. Choć raptem kilka miesięcy temu Lech świętował krajowy tytuł, obecna kampania jest znacznie słabsza. Mimo jakościowej i szerokiej kadry, Kolejorz zdobył w Ekstraklasie mniej punktów od Zagłębia Lubin, Korony Kielce czy Wisły Płock.
Kontrakt Duńczyka obowiązuje tylko do końca sezonu. W obecnej sytuacji nie zapowiada się na jego przedłużenie. W Poznaniu myślą o przyszłości trenera i skłaniają się ku rozstaniu. Tomasz Włodarczyk w programie na kanale „Meczyki” zasugerował, że Frederiksen może uratować posadę jedynie zdobyciem trofeum.
To oczywiście dalej możliwe. Oprócz Ekstraklasy, Lech wciąż rywalizuje w Pucharze Polski oraz Lidze Konferencji.









