Hiszpan niespodzianką dla kibiców
Kibice Wisły Kraków od dawna oczekiwali na napastnika, który wspomógłby Angela Rodado. Trochę trwało jego sprowadzenie, ale za to fani „Białej Gwiazdy” dostali bardzo przyjemną niespodziankę w postaci Jordiego Sancheza.
Hiszpan nie dość, że zna polską ligę, bo sprawdził się w Widzewie, to zna również Rodado, bo już razem grali. Do tego to półroczny kontrakt, a więc nie obarczony ryzykiem.
Niestety, dobre wieści przykryła trochę kontuzja Bozicia, co znów wprawiło fanów Wisły w kiepski humor, zwłaszcza, że, jak informowaliśmy, sprowadzenie Hiszpana Rafy Tresaco z pewnych powodów mocno się skomplikowało.
Nie poleciał do Turcji, ale…
Jak się jednak okazuje, są kolejne dobre wieści. Z naszych informacji wynika, że nastąpił niespodziewany zwrot w sprawie Filipa Baniowskiego! Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że 18-letni zawodnik odejdzie z Wisły, bo kontrakt ma tylko do lata (chyba że zostałby przedłużony przez rozegranie odpowiedniej liczby minut), a nie było porozumienia co do nowej umowy. Chodziło głównie o kwestie ambicjonalne, żadne inne sprawy nie stały na przeszkodzie.
Prawoskrzydłowy chciał występować częściej, choć oczywiście w klubie nikt takich gwarancji dać mu nie może. W związku z sytuacją sprzed paru dni piłkarz nie poleciał z drużyną do Turcji. Ale niewykluczone, że niedługo tam doleci!
Pomógł reset relacji
Z naszych ustaleń wynika, że Baniowski jest w tym momencie bliski przedłużenia umowy z Wisłą! Jak się okazało, jeszcze przed kontuzją Bozicia nastąpił „reset” relacji między stronami i powrócono do rozmów.
W negocjacje zaangażował się mocno Jarosław Królewski, który rozmawiał zarówno z agentami piłkarza, jak i z samym zawodnikiem. I choć Baniowski ma inne oferty, to w tym momencie najbliżej mu właśnie do prolongaty umowy z Wisłą i walki na boisku o kolejne minuty gry.









