Real Madryt i PSG analizują sytuację Enzo Fernandeza
Chelsea wchodzi w okres, w którym nawet piłkarze z długimi kontraktami nie mogą czuć się całkowicie bezpiecznie. Enzo Fernandez ma umowę ważną do 2032 roku i nadal pełni centralną rolę w zespole. Jego wpływ na grę jest wyraźny, a liczby tylko to potwierdzają. W obecnym sezonie zdobył jedenaście bramek i zanotował cztery asysty.
Mimo to wokół Argentyńczyka zaczyna robić się coraz głośniej. Europejskie kluby z najwyższej półki monitorują jego sytuację. Jednym z nich jest Real Madryt, który szuka wzmocnień w środku pola. Fernandez uchodzi za zawodnika gotowego do przejęcia odpowiedzialności i roli lidera.
Inaczej do sprawy podchodzi Paris Saint Germain. Francuski klub widzi w Argentyńczyku twarz nowego projektu sportowego. PSG dysponuje środkami, które pozwalają realnie myśleć o spełnieniu oczekiwań Chelsea. To może mieć znaczenie, jeśli Anglicy zdecydują się na sprzedaż.
Oficjalnie Chelsea nie rozważa rozstania. Trener Liam Rosenior konsekwentnie buduje zespół wokół Fernandeza. W klubie jest on traktowany jako punkt odniesienia na dziś i na przyszłość. Jednocześnie realia finansowe mogą wymusić trudne decyzje. W kuluarach mówi się, że oferta rzędu 100–110 milionów euro skłoniłaby klub do sprzedaży swojego gwiazdora.
Zobacz również: Milik znów łączony z Górnikiem. Klub przerywa milczenie









