Burzliwa zima w Łodzi
Widzew Łódź nie schodzi z czołówek mediów sportowych. Klub Roberta Dobrzyckiego dosłownie zaszalał na rynku transferowym tej zimy, sprowadzając kilku znanych piłkarzy, choć na boisku efektów (jeszcze) nie widać.
Po porażce w Katowicach w Łodzi na pewno trudno o spokój, ale z nieoficjalnych wieści wynika, że pozycja trenera Igora Jovicevicia nie jest zagrożona.
Tak czy inaczej, w klubie i wokół niego ciągle coś się dzieje. Z naszych informacji wynika, że pojawiło się na przykład zainteresowanie lewym obrońcą, Samuelem Kozlovskim. Dotarły do nas wieści, że 26-latka chętnie widziałby u siebie Slovan Bratysława, czyli 24-krotny mistrz Słowacji.
Jasne stanowisko Widzewa
Slovan tytuły mistrzowskie zdobywał ostatnio seryjnie, teraz też jest liderem tabeli, z przewagą 4 punktów nad DAC Dunajską Stredą.
Z naszych informacji wynika, że Słowacy swojego wychowanka (tam karierę zaczynał Kozlovsky) widzieliby u siebie już teraz. Kontrakt zawodnika z Widzewem wygasa latem, ale portal Transfermarkt zaznacza, że jest w nim opcja przedłużenia o rok.
W tym momencie, jak słyszymy, łodzianie nie zgadzają się jednak na odejście Kozlovskiego. Okienko transferowe na Słowacji jest jednak wciąż otwarte, a transferów przychodzących można tam dokonywać do 21 lutego.
W barwach Widzewa Kozlovsky rozegrał do tej pory 42 mecze, w których strzelił jedną bramkę i zaliczył trzy asysty.









