Dawidowicz i spółka nie powstrzymali Crotone

Paweł Dawidowicz
Paweł Dawidowicz fot. PressFocus

FC Crotone pokonało w ostatnim spotkaniu 36. kolejki Serie A z Hellas Werona 2:1. W szeregach gospodarzy poza kadrą meczową z powodu kontuzji mięśniowej był Arkadiusz Reca. Tymczasem Paweł Dawidowicz grał całą pierwszą połowę, ale na drugą odsłonie zmienił go Davide Faraoni.

Dawidowicz zaliczył trzy kwadranse

FC Crotone w meczu bez żadnego ciężaru gatunkowego mierzyło się w czwartkowy wieczór z ekipą Żółto-niebieskich. Przed startem spotkania w roli faworyta postrzegany był team z Werony, ale gospodarze liczyli na zdobycz punktową, chcąc z honorem pożegnać się z najwyższą klasą rozgrywkową we Włoszech.

Wynik rywalizacji został otwarty błyskawicznie, bo już w drugiej minucie bramkę zdobył Adam Ounas. Jednocześnie gospodarzy szybko objęli prowadzenie. W kolejnych fragmentach meczu nie było już jednak tak ciekawie. Ożywienie nastąpił pod koniec drugie kwadransa gry, gdy Luca Cigarini oddał mocny strzał, ale nieznacznie chybił.

Crotone przeskoczyło Parmę

Tymczasem werończycy najbliżsi szczęścia w pierwszej połowie byli w 30. minucie, gdy przed szansą zdobycia bramki stanął Paweł Dawidowicz. Polskiemu defensorowi stanął jednak na przeszkodzie Alex Cordaz i ostatecznie do przerwy wynik już się nie zmienił. Sycylijczycy byli zatem blisko szóste zwycięstwa w sezonie.

Po zmianie stron Crotone dołożyło drugiego gola, ale padł on dopiero w ostatnim kwadransie rywalizacji. Na listę strzelców wpisał się w 75. minucie Simy i na tablicy wynikowej mieliśmy rezultat 2:0. Ostatnie słowo należało jednak do Salvatore Moliny, który w 87. minucie został trafiony piłki, stając się jednocześnie niefortunnym strzelcem gola samobójczego. Gospodarze wygrali zatem 2:1.

Komentarze