Barcelona leci wcześniej do Madrytu z powodu silnych wiatrów
FC Barcelona pierwotnie miała wylecieć do Madrytu w dniu meczu o godzinie 11.00. Prognozy meteorologiczne pokazały jednak silne podmuchy wiatru w rejonie Barcelony. Mowa o porywach sięgających nawet 100 km/h. Taka sytuacja nie uniemożliwia startu samolotu, ale znacząco zwiększa ryzyko operacyjne.
Największe obawy dotyczyły zmiany kierunku wiatru. Przy podmuchach bocznych start mógłby zostać opóźniony lub nawet odwołany. Klub nie chciał ryzykować komplikacji przed kluczowym spotkaniem sezonu. Dlatego podjęto decyzję o wylocie już w środę wieczorem o godzinie 21.30.
Zawodnicy mieli zebrać się w ośrodku treningowym około 20.00. Następnie drużyna udała się autokarem na lotnisko. Po przylocie do Madrytu piłkarze udadzą się do hotelu Intercontinental, gdzie spędzą noc i dokończą przygotowania do meczu.
Dzięki tej zmianie planu Blaugrana uniknie nerwowej porannej logistyki. Hansi Flick chce mieć pewność, że jego piłkarze będą wypoczęci i w pełni skoncentrowani. W starciu z Atletico każdy detal może mieć znaczenie. Nawet tak pozornie prozaiczny element jak godzina wylotu.
FC Barcelona przystąpi do hitowego starcia osłabiona brakiem Marcusa Rashforda, Raphinhi i Pedriego. Początek spotkania w czwartek o godzinie 21:00.
Zobacz również: Inter ma problem. Juventus ruszył po jego priorytet transferowy









