Fantasy Premier League: Triumfalny powrót Młotów

Fantasy Premier League
Fantasy Premier League PressFocus

Każdy, kto utrzymał w kadrze piłkarzy West Hamu, zasługuje na pochwałę za cierpliwość. Odpowiednio większą, jeżeli wykorzystał już wildcarda. W tej kolejce Młoty zmierzą się z osłabionym Leeds, co oznacza, że Michail Antonio i Said Benrahma mogą w znaczący sposób powiększyć swój dorobek w Fantasy Premier League. Jednak nie samym WHU żyje menedżer FPL – kogo warto mieć w składzie na zbliżające się zmagania angielskiej ekstraklasy?

  • W szóstej kolejce Fantasy Premier League możemy być świadkami gradu bramek ze strony piłkarzy West Hamu – młoty mierzą się z Leeds, które do tego starcia przystąpi m.in. bez Patricka Bamforda i najprawdopodobniej także Luke’a Aylinga i Raphinii
  • Ronaldo czy Antonio? Kto powinien otrzymać opaskę kapitana?
  • Ismaila Sarr spróbuje utrzymać wysoką dyspozycję – w tej serii gier Watford sprawdzi defensywę Newcastle

Bramkarz: Kasper Schmeichel

Łukasza Fabiańskiego polecać nie zamierzam. Leeds, nawet mimo absencji Bamforda, może strzelić gola, a przecież defensywa West Hamu nie należy do najbardziej szczelnych. Jeżeli mam być szczery, jedynym zawodnikiem na tej pozycji godnym uwagi jest Kasper Schmeichel. Bramkarz Leicester kosztuje 5.1 miliona i ma przed sobą dwie “zielone” kolejki. Ponad 25% wszystkich graczy zapewne nie dokona żadnej zmiany i po raz kolejny zaufa Robertowi Sanchezowi. Tym razem golkiper warty 4.6 miliona postara się zachować czyste konto w rywalizacji z Crystal Palace. W ostateczności możemy łaskawym okiem spojrzeć na Aarona Ramsdale’a – Arsenal coraz lepiej prezentuje się w defensywie i zmierzy się z Tottenhamem, który w poprzedni weekend nie zdołał trafić do siatki Chelsea. Wprawdzie Kanonierzy to nie The Blues, jednak Spurs również daleko do optymalnej dyspozycji strzeleckiej.

Obrońcy: TAA, Livramento, defensywa Chelsea

Jak zawsze – Trent Alexander-Arnold. Anglik wraca do gry po tygodniu przerwy i jest gotowy wynagrodzić swoim posiadaczom zaskakującą nieobecność w GW5. Zaufanie do TAA wśród graczy Fantasy Premier League jest niemal bezgranicznie, czego nie możemy powiedzieć o defensorach Wolves. Zarówno Semedo jak i Marcal rozczarowali (podobnie jak cała ekipa Wilków), jednak może warto dać im ostatnią szansę? Southampton nie dysponuje wyjątkowo skutecznym atakiem. Za to Święci nie tracą dużo bramek, więc Tino Livramento (4.2) może okazać się strzałem w dziesiątkę lub przynajmniej w szóstkę. Co z obrońcami Chelsea? The Blues raczej (powtarzam: raczej) nie zachowają czystego konta w rywalizacji z Manchesterem City, co nie oznacza, że Marcos Alonso, Antonio Rudiger, Thiago Silva czy Reece James nie zapiszą się w protokole meczowym golem lub asystą. Jeżeli Leicester zdoła poprawić grę z tyłu, swój wzrok możemy skierować ku Ricardo Pereirze (5.5) – ofensywę Burnley trudno nazwać groźną.

Pomocnicy: Said Benrahma, Ismaila Sarr, Conor Gallagher

Said Benrahma wrócił do łask. Wielu zwątpiło w Algierczyka, który miał stracić wysoką dyspozycję i miejsce w składzie. Tymczasem były zawodnik Brentford zrehabilitował się po dwóch nieudanych meczach i zarobił dziesięć punktów w starciu z Manchesterem United. Ci, którzy byli dla niego cierpliwi, teraz mogą czerpać korzyści – defensywa Leeds to z pewnością nie twierdza nie do sforsowania. Podobne odczucia możemy mieć na temat obrony Newcastle, którą sprawdzą zawodnicy Watfordu, w tym Ismaila Sarr. Senegalczyk w pojedynku z Norwich zachwycił wszystkich i zgarnął 15 oczek. Czy także w GW6 niezwykle ofensywnie usposobiony piłkarz Szerszeni zdoła wpisać się na listę strzelców? Wiele na to wskazuje. Za jego kartę musimy zapłacić 6.1 miliona. Trzecią interesującą opcją wydaje Conor Gallagher. Pomocnik Crystal Palace ma już w dorobku 28 punktów, które zgromadził w czterech spotkaniach. Tym razem naprzeciw wychowanka Chelsea stanie Brighton – możemy przypuszczać, że 21-latek warty 5.6 miliona nie zawiedzie i zdoła pokonać Roberta Martineza lub uraczy nas ostatnim podaniem.

Napastnicy: Michail Antonio, Cristiano Ronaldo

Skoro do łask wrócił Benrahma, nie inaczej jest w przypadku Michail Antonio. Snajper Młotów musiał odpocząć w rywalizacji z United, ponieważ w GW4 obejrzał czerwoną kartkę. W dwóch poprzednich meczach reprezentant Jamajki zdobył łącznie… -1 punkt, więc możemy być pewni, że w zmaganiach z Leeds 31-latek spróbuje zmazać tę plamę na honorze. Wydaje się, że starcie z osłabioną ekipą Pawi to doskonała okazja na powierzenie mu kapitańskiej opaski. Jeżeli szukamy kandydata do tej roli, powinniśmy rozważyć także propozycję z Old Trafford, czyli oczywiście Cristiano Ronaldo. Portugalczyk w tym sezonie jeszcze nas nie zawiódł. W sobotę Czerwone Diabły mierzą się z Aston Villą, która straciła już siedem goli w pięciu kolejkach.

Komentarze