Martinez lekceważy dotychczasowe wyniki. Portugalia w kryzysie?
Portugalia przed startem mistrzostw świata była uważana za jednego z głównych faworytów do ich wygrania. Problem w tym, że dyspozycja drużyny podczas fazy grupowej pozostawiała wiele do życzenia. W pierwszej kolejce zremisowała z Demokratyczną Republiką Konga, a po rozbiciu mizernego Uzbekistanu nie potrafiła wygrać również z Kolumbią. Był to kluczowy mecz, bowiem Portugalczycy mogli wskoczyć na pierwszą lokatę w tabeli i trafić na słabszego rywala w 1/16 finału. Po bezbramkowym remisie czeka ich natomiast starcie z Chorwacją.
Drużyna zawodzi w szczególności, jeśli chodzi o jej poczynania w ofensywie. Krytyka jest spora, ale Roberto Martinez stara się nią nie przejmować. Uważa, że Portugalia jest w stanie walczyć o trofeum, a dotychczasowe wyniki nie mają większego znaczenia.
– Wygranie grupy nie daje żadnej szczególnej przewagi. Naszym celem był awans i ten cel osiągnęliśmy. Teraz nadszedł czas, aby przygotować się do następnego meczu. Na pewno się poprawimy. Już pokazaliśmy, że potrafimy wyciągać wnioski, krytycznie oceniać własne występy i znacząco się poprawiać. (…) Nasi kibice mogą być z nas dumni. Może nie z powodu stylu gry i jakości, które zwykle prezentujemy, ale z powodu wielu wartości, które są niezbędne, by zostać zespołem mistrzowskim – wyjaśniał Martinez po meczu z Kolumbią.
W ramach 1/16 finału Portugalia zagra z Chorwacją. W przypadku wygrania grupy czekałby ją teraz mecz przeciwko Ghanie.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie









