Paragwaj gra dalej. Gill zatrzymał Niemcy
Chociaż decydujący rzut karny wykonał Jose Maria Canale, to najważniejszą postacią meczu Niemcy – Paragwaj był Orlando Gill. – Jestem naprawdę bardzo zadowolony z tego awansu. To był bardzo ciężki mecz, ale udało nam się wytrzymać – stwierdził bramkarz ekipy La Albirroja, cytowany przez El Partidazo de COPE.
– Dużo czasu poświęciliśmy na analizę jedenastek i na szczęście udało mi się obronić pierwszy rzut karny, a potem obroniłem drugi – dodał 26-latek, który obecnie występuje w argentyńskim San Lorenzo.
REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie
W 1/8 finału podopieczni Gustavo Alfaro zmierzą się ze zwycięzcą pojedynku Francja – Szwecja. – Niech przyjdzie, kto chce. Paragwaj będzie gotowy na wszystko – przyznał bohater zmagań z Niemcami.
– Zobaczymy, co się wydarzy po Mistrzostwach Świata. Wtedy usiądziemy i porozmawiamy na ten temat – zakończył Gill, który w taki sposób odpowiedział na pytanie dotyczące przenosin do Hiszpanii i gry w La Liga, co jest jego marzeniem.









