Lewandowski odcięty od gry. Barcelona nie miała z niego pożytku w ataku
FC Barcelona po raz drugi w tym sezonie rywalizowała na St. James Park z Newcastle w Lidze Mistrzów. W fazie ligowej Katalończycy wygrali (2:1). Z kolei w pierwszym meczu 1/8 finału musieli zadowolić się szczęśliwym remisem (1:1). Od porażki uratował ich Lamine Yamal, który w 96. minucie wykorzystał rzut karny. Zupełnie niewidoczny i odcięty od gry był Robert Lewandowski.
Lewandowski zagrał pierwszy mecz w wyjściowej jedenastce po kontuzji, jakiej nabawił się w starciu z Villarrealem. Na boisku spędził 70 minut, po czym zastąpił go Marcus Rashford. Polak w ocenie hiszpańskich mediów był niewidoczny oraz całkowicie odcięty od gry.
– Odcięty od gry. Był ważniejszy ze względu na swoją rolę w obronie przy rzutach rożnych rywali niż jako zagrożenie w ataku. To nie był mecz, w którym mógł się pokazać z przodu. Miał tylko jedną okazję, ale uderzył zbyt mocno w poprzek bramki – pisze Mundo Deportivo.
– Niewidoczny. Miał bardzo mały udział w grze w pierwszych 45 minutach. Barcelonie trudno było znaleźć Polaka na boisku. Lewandowski był zbyt odizolowany i dobrze pilnowany przez środkowych obrońców Newcastle – ocenił dziennik Sport.
W tym sezonie Lewandowski ma tylko dwie bramki i jedną asystę w Lidze Mistrzów. Pod względem liczby goli, to jak dotąd najsłabszy sezon 37-latka w historii występów w Lidze Mistrzów. Tylko w sezonie 2011/2012 miał mniej bramek w rozgrywkach (1).









