Lewandowski dał sygnał. Koszmarny początek, a później demolka [WIDEO]

Barcelona fatalnie zaczęła, ale wszystko zmieniło się w drugiej połowie. Z kolejnego gola w Lidze Mistrzów cieszy się Robert Lewandowski.

Robert Lewandowski (FC Barcelona - FC Kopenhaga)
Obserwuj nas w
PRESSINPHOTO SPORTS AGENCY/ Alamy Na zdjęciu: Robert Lewandowski (FC Barcelona - FC Kopenhaga)

Barcelona fatalnie zaczęła. Druga połowa zupełnie inna

Barcelona walczyła o czołową ósemką, natomiast Kopenhaga o finisz wśród najlepszych 24 zespołów. To sugerowało ogromne emocje na Camp Nou. Jednak nikt nie spodziewał się, że to goście jako pierwsi trafią do siatki. Już w 4. minucie Viktor Dadason skorzystał z dogrania Mohameda Elyounoussiego i zamknął znakomity kontratak ekipy ze stolicy Danii.

Blaugrana nie zdołała odpowiedzieć przed zmianą stron, ale tuż po wznowieniu gry dopięła swego. W 48. minucie po szybkiej akcji Lamine Yamal wystawił futbolówkę Robertowi Lewandowskiemu, a ten strzałem z bliskiej odległości pokonał Dominika Kotarskiego.

Duma Katalonii przejęła inicjatywę, co potwierdziła w 60. minucie. Fermin Lopez podał do Yamala, a ten uderzył z 15. metra. Piłka odbiła się od Eliasa Achouriego i przelobowała Kotarskiego. Dziewięć minut później Raphinha wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu na Lewandowskim i Barcelona prowadziła już 3:1.

W 85. minucie Marcus Rahsford przymierzył bezpośrednio z rzutu wolnego, a Kotarski nie poradził sobie ze strzałem przy słupku. Cztery minuty później ogromny błąd popełnił Joan Garcia, ale uratował go system VAR. Ostatecznie podopieczni Hansiego Flicka rozbili Kopenhagę 4:1 i wywalczyli bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Barcelona – Kopenhaga 4:1 (0:1)

Lewandowski 48′, Yamal 60′, Raphinha 69′, 85′ – Dadason 4′

POLECAMY TAKŻE