Szatnia Barcelony źle patrzy na faworyzację Yamala i Pedriego
W szatni Barcelony pojawiają się coraz częstsze komentarze dotyczące sposobu zarządzania zespołem przez Hansiego Flicka. Według informacji El Nacional część piłkarzy uważa, że trener nie traktuje wszystkich zawodników w taki sam sposób.
Dyskusja w drużynie dotyczy przede wszystkim Lamine Yamala oraz Pedriego, czyli dwóch kluczowych zawodników katalońskiego zespołu. Zdaniem niektórych piłkarzy niemiecki szkoleniowiec daje im specjalne przywileje w trakcie meczów.
Chodzi głównie o sposób przeprowadzania zmian. Według tych doniesień Flick często pyta Yamala i Pedriego, czy chcą zostać na boisku, czy wolą zostać zmienieni. W przypadku pozostałych zawodników decyzje o zmianach podejmowane są zazwyczaj bez konsultacji.
Dla wielu piłkarzy jest jasne, że obaj zawodnicy odgrywają bardzo ważną rolę w projekcie sportowym Barcelony, część szatni uważa, że taka różnica w traktowaniu może być nie do końca sprawiedliwa.
Z drugiej strony sztab szkoleniowy ma swoje argumenty. Pedri w ostatnich latach zmagał się z problemami zdrowotnymi, dlatego trenerzy chcą ostrożnie zarządzać jego minutami. W przypadku Yamala znaczenie ma natomiast jego bardzo młody wiek i potrzeba ochrony przed nadmiernym obciążeniem.
Mimo to w drużynie pojawiają się głosy, że zasady powinny być bardziej jednolite dla całej kadry, aby uniknąć wrażenia wyraźnej hierarchii w szatni.








