Real Madryt zatrudni Mourinho, jeśli Benfica wyrzuci ich z Ligi Mistrzów
Real Madryt zatrudnił Alvaro Arbeloę tego samego dnia, w którym zwolnił Xabiego Alonso. Z perspektywy czasu oraz pojawiających się w mediach informacji, wynika, że decyzja Królewskich była zbyt pochopna. Odpadnięcie z Pucharu Króla oraz brak bezpośredniego awansu do 1/8 finału podważyły umiejętności hiszpańskiego trenera. Ponadto w sześciu meczach doznał dwóch bolesnych porażek.
Co więcej, tamtejsza prasa sugeruje, że szatnia Los Blancos ma coraz więcej wątpliwości w sprawie Arbeloi. Zawodnicy mają być przekonani, że nie jest on odpowiednią osobą, aby pełnić funkcję trenera Realu Madryt.
W związku z tym niewykluczone, że Real Madryt po zakończeniu sezonu raz jeszcze dokona zmiany szkoleniowca. Faworytów według mediów jest dwóch. Do niedawna największe szanse miał mieć Juergen Klopp, ale Niemiec nie wydaje się przekonany do wznowienia kariery. Dlatego na szczyt listy życzeń wysunął się Jose Mourinho. Portugalczyk jest obecnie uważany za faworyta.
El Nacional pisze nawet, że na linii Mourinho – Real doszło do kontaktu. Obie strony miały rozmawiać o ewentualnej współpracy. Byłaby to druga kadencja „The Special One” w Madrycie. Wcześniej pracował w klubie w latach 2010-2013, zdobywając mistrzostwo La Liga.
Decydująca ma być Liga Mistrzów, a konkretnie nadchodzący dwumecz w rundzie play-off. Królewscy ponownie zmierzą się z Benfiką, której Mourinho jest obecnie trenerem. Jeśli zespół z Lizbony wyrzuci Real Madryt z rozgrywek, sprawa z zatrudnieniem 63-latka ma być przesądzona.









