Kamil Grabara pod ostrzałem
Reprezentacja Polski odniosła zwycięstwo nad Albanią (2:1) w półfinale baraży o mistrzostwa świata 2026. Jednak decydującym meczu o mundial Biało-Czerwoni ulegli Szwecji (2:3). Po porażce prezes PZPN Cezary Kulesza zapewnił, że umowa selekcjonera Jana Urbana zostanie przedłużona. Szkoleniowiec objął kadrę po Michale Probierzu i starał się wprowadzić nową jakość w drużynie.
Najwięcej uwagi w trakcie baraży poświęcono grze defensywnej Polaków, która momentami zawodziła w kluczowych momentach. Duże kontrowersje wzbudził występ bramkarza Kamila Grabary. W niedzielnym programie „Cafe Futbol” Tomasz Hajto zwrócił uwagę, że problemy Grabary w klubie mogą przekładać się na jego dyspozycję w kadrze.
– Uczulałem przed tym spotkaniem i mówiłem: „Panowie, przemyślmy jeszcze raz Grabarę”. On dostał w Wolfsburgu 57 bramek. Ten Wolfsburg na 90 procent spadnie z Bundesligi. Wiesz, jaki jesteś roztrzęsiony, kiedy dostajesz w klubie tyle bramek i popełniasz w ostatnim czasie dużo błędów? To, co on zrobił w 87. minucie jest spowodowane sytuacją z klubu. Ogólnie to jest dobry bramkarz – podkreślił były reprezentant Polski.
Na początku czerwca Biało-Czerwoni zmierzą się w towarzyskim meczu z Nigerią na PGE Narodowym w Warszawie. Natomiast w Lidze Narodów spotkają się ponownie ze Szwecją, a także z Bośnią i Hercegowiną oraz Rumunią.









